Czy można trzymać jedzenie w otwartej puszce? Tak, ale zwróć uwagę na zawartość i zalewę

Każdy z nas od czasu do czasu kupuje produkty w puszkach. Owoce w syropie, kukurydzę, fasolę, groszek. Często nie udaje się zużyć całego opakowania za jednym razem, puszka stoi więc otwarta w lodówce i czeka na lepsze czasy. Czy jednak zostawianie jedzenia w otwartej puszce to dobry pomysł? Jak należy przechowywać puszkowaną żywność? Ile dni może stać otwarta? Wyjaśniła nam to Justyna Pardyka, dietetyczka i autorka książki "Ból trawienia. Dieta w chorobach przewodu pokarmowego".

Gdy szukałam informacji o tym, czy puszkowane produkty po otwarciu opakowania można nadal w nim przechowywać, natknęłam się na różne opinie i zalecenia. Jedne źródła mówiły, że jeśli nie wykorzystamy od razu całej zawartości puszki, jedzenie należy niezwłocznie przełożyć do innego, szczelnego pojemnika, np. szklanego. W przeciwnym razie w wyniku kontaktu z tlenem do żywności może przeniknąć szkodliwy bisfenol A (choć puszki mogą być powlekane w środku różnymi powłokami, nie zawsze bisfenolem A, producenci jednak zazwyczaj nie podają oznaczenia materiałów, z których jest wykonane opakowanie).

Inne, jak choćby Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (US Department of Agriculture, USDA), prezentowały nieco łagodniejsze stanowisko: można przechowywać jedzenie w otwartej puszce, choć będzie lepsze w smaku, jeśli przełożymy je do innego pojemnika. USDA zwracało też uwagę na to, jak długo poszczególne produkty można trzymać w lodówce, by się nie popsuły.

Zobacz wideo Jak uniknąć zbrylania cukru? Kluczem odpowiednie przechowywanie

Poprosiłam więc o pomoc i konsultację Justynę Pardykę, dietetyczkę, która doradza w zakresie żywienia osobom dorosłym zmagającym się z różnymi chorobami. Specjalistka zwróciła uwagę na prawo, które obowiązuje na terenie Unii Europejskiej. Według tych przepisów "opakowania stosowane do przechowywania żywności nie mogą stanowić zagrożenia dla zdrowia konsumentów, ale też nie mogą wpływać na cechy organoleptyczne żywności oraz uwalniać do niej składników z opakowania w ilości przekraczającej ustalone limity". Zarówno jedzenie, jak i opakowania, w których przechowywane są artykuły spożywcze, podlegają kontroli urzędowej. 

Jak przechowywać wędlinę, jeśli nie chcemy trzymać jej w folii?Jak przechowywać wędlinę w lodówce, żeby jak najdłużej była dobra?

- Dla klienta znaczy to tyle, że żywność, którą spożywa nie stanowi zagrożenia dla jego zdrowia, bez względu na zastosowane opakowanie - mówi Justyna Pardyka w rozmowie z Haps.pl. Ekspertka dodaje, że każdy producent jest zobowiązany do tego, by umieścić na swoich produktach informację o terminie i sposobie przechowywania żywności.

Z informacją, co zrobić po otwarciu opakowania, bywa już różnie. Najczęściej jest to kilka dni, od dwóch do pięciu, w zależności od rodzaju żywności.

Dietetyczka wskazuje, że problem leży nie tyle w samej puszce, co w sposobie jej przechowywania.

- Żywność w puszce przechowujemy zamkniętą. Najlepiej użyć dostępnych na rynków silikonowych nakładek, które zabezpieczą żywność przed działaniem tlenu. Właściwie każda żywność, którą trzymamy w lodówce, powinna być tak przechowywana - zamknięta w pojemniku. Dłuższe przechowywanie w oryginalnym, metalowym opakowaniu może spowodować, że produkt nabierze metalicznego posmaku. Dzieje się tak szczególnie w przypadku tańszych produktów, gdy producent oszczędza na jakości opakowania. Bezpieczniej wtedy przełożyć produkt do szklanego lub plastikowego opakowania, najlepiej z oznaczeniem "BPA free" [wolne od bisfenolu A - przyp. red.] - tłumaczy.

Koperek to jedno z ziół, które najczęściej spotyka się w polskich kuchniach.Wystarczy suchy słoik, by koperek zachował świeżość nawet przez dwa tygodnie

Specjalistka podkreśla jednak, że długość przechowywania ma oczywisty wpływ na jakość produktów, ich walory smakowe oraz odżywcze. Im dłużej je trzymamy, tym gorzej dla nich (a więc i dla nas).

Żywność w kwaśnych zalewach lub gęstych, słodkich syropach może być przechowywana nawet siedem dni. Konserwowe warzywa przechowujemy od dwóch do trzech dni, uważając, aby pozostały w zalewie.

Nie bójmy się też wykorzystywać własnych zmysłów: smaku, węchu i wzroku. Czasem to wystarczy, by stwierdzić, że jedzenie, które mamy w lodówce, dawno przestało być jadalne. - Ufajmy swojej ocenie. Jeśli nie mamy pewności - popatrzmy, powąchajmy. Wygląd (kolor, konsystencja) i zapach powinny być właściwe dla danego produktu - zaznacza Justyna Pardyka.

Jeśli poziom bisfenolu A i ftalanów jest w normie, to nic nam nie grozi. W wyższych stężeniach może być jednak toksyczny, uszkadza wątrobę, zaburza pracę hormonów i przyczynia się do cukrzycy, otyłości i miażdżycy.Bisfenol A i ftalany w wysokich stężeniach szkodzą wątrobie. Podnoszą cholesterol, trójglicerydy i glukozę

Justyna Pardyka -  absolwentka Uniwersytetu Morskiego w Gdyni. Towaroznawczyni, dietetyczka. Prowadzi poradnictwo żywieniowe osób dorosłych w różnych jednostkach chorobowych. Interesuje się budowaniem nawyków żywieniowych, żywieniem osób aktywnych oraz zaburzeniami odżywiania. Autorka książki "Ból trawienia. Dieta w chorobach przewodu pokarmowego".

Więcej o: