Dietetyk przestrzega, by nie przechowywać tak ryżu. Może stać się trujący. "Wystarczą 2 godziny"

Ugotowany ryż przechowywany w temperaturze pokojowej może stać się toksyczny. Przypomina o tym dietetyk Michał Wrzosek. Przekonuje, że już dwie godziny w takich warunkach wystarczą, by wytworzyła się zagrażająca zdrowiu toksyna.

Przechowywanie żywności czasem bywa skomplikowane. Niekiedy trudno połapać się, co lepiej włożyć do lodówki, a co może zostać na kuchennym blacie lub w szafkach. Nawet samo przechowywanie produktów w lodówce może nastręczać wątpliwości. Wiele mówi się bowiem o tym, że nie wszystkie produkty powinny być trzymane na drzwiach (np. jajka) ze względu na wahania temperatury powodowane otwieraniem i zamykaniem urządzenia.

Zobacz wideo Sposoby na przechowywanie żywności. Spraw, by jedzenie nie lądowało w koszu

Nie przechowuj tak ugotowanego ryżu. "Idealna pożywka dla bakterii"

Gdy wydaje nam się, że w końcu uporządkowaliśmy w swojej głowie zasady przechowywania owoców, warzyw i nabiału, wtem pojawia się kolejny produkt, który - jeżeli będziemy się z nim źle obchodzić - może wywołać u nas zatrucie. Ugotowany ryż. 

O tym, by odpowiednio go przechowywać, przypomina dr dietetyki Michał Wrzosek. "Nie zostawiaj ryżu po ugotowaniu w temperaturze pokojowej" - apeluje.

Ugotowany ryż pozostawiony w temperaturze pokojowej, czyli takiej ponad 20 stopni, to idealna pożywka dla rozwoju bakterii Bacillus cereus.

Wrzosek powołuje się na badania naukowe opublikowane na stronie "National Library of Medicine" (to największa na świecie biblioteka medyczna prowadzona przez rząd USA) i dodaje, że już dwie godziny wystarczą, by w ryżu wytworzyła się taka ilość toksyny, która doprowadzi do zatrucia pokarmowego. To może objawiać się biegunką i wymiotami. "Niestety, ale podgrzanie takiego ryżu nic nie da, bo toksyna jest odporna na wysoką temperaturę (...). Dlatego ryż po ugotowaniu najlepiej zjeść od razu albo włożyć go do lodówki" - mówi dietetyk. Warto przy tym pamiętać, że do lodówki nie należy chować gorącego ryżu.

Bacillus cereus - co to za bakteria?

Bacillus cereus to laseczka woskowa, która należy do gatunku bakterii gram-dodatnich. Na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny czytamy, że powszechnie kolonizują glebę oraz wodę. "Powszechność występowania laseczek tej grupy w środowisku może być przyczyną zanieczyszczenia produktów spożywczych. Bakterie z grupy B. cereus izolowane są głównie z ryżu, makaronów, mięsa, warzyw, produktów mleczarskich, przypraw oraz żywności gotowej do spożycia. Spożycie zanieczyszczonych produktów może być szczególnie niebezpieczne dla małych dzieci, kobiet w ciąży, osób starszych oraz osób z osłabionym układem odpornościowym" - informuje instytut.

Bakterie te są zdolne do wzrostu w zakresie temperatur od 5 do 50 stopni C. Temperatura optymalna dla ich wzrostu waha się w granicach 28-35 stopni C.

Do zakażeń dochodzi zazwyczaj poprzez spożycie potraw zbożowych, które były zasmażane, odgrzewane lub przez długi czas przechowywane w temperaturze pokojowej. Zwykle przebieg zatrucia jest łagodny, objawy dotyczą głównie przewodu pokarmowego. Najczęściej są to wymioty, nudności, bóle brzucha, biegunka. Zatrucie przebiega intensywniej u osób, które mają wrażliwy żołądek.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.