Moja babcia na Trzech Króli robiła specjalne danie. Ten rosół niewiele ma wspólnego z niedzielną zupą

"Trzy króle woła zjedli" - tak mawiała moja babcia, gdy zabierała się za przygotowywanie uczty z okazji święta Trzech Króli. Pierwszym daniem zawsze był rosół, ale nie byle jaki rosół - taki jadamy jedynie raz w roku i jest naprawdę wyjątkowy. Nie chodzi tylko o konkretne mięso, ale także symboliczny dodatek.

Nie wiem, czy w innych rodzinach także jest tradycja jedzenia wołowiny na Trzech Króli, jednak w mojej od pokoleń zawsze w to święto jada się właśnie potrawy z tego mięsa. Babcia mówiła, że według legendy, trzej mędrcy, przybywszy do stajenki, zjedli wołu i stąd ta tradycja. Uważam, że to ciekawa rzecz i zamierzam ją kultywować, bo dlaczego nie? 

Rosół na Trzech Króli to nie taka zwyczajna zupa. Jak już wiesz, gotuje się go na wołowinie. To znaczy głównie na wołowinie, czasami babcia dorzucała troszkę kaczki lub indyka - rosół miał być tłusty, bo za jej czasów zimy były jeszcze mroźne, a starsze pokolenie było przekonane o tym, że tłuste jedzenie chroni przed wychłodzeniem. Czy słusznie? Nie wiem, jednak wiem, ze jeszcze jeden dodatek sprawiał, że rosół był wyjątkowy. Chodziło o coś kwaśnego, a miało to symbolizować biedę i trudy początków życia Jezusa w stajence. Oto przepis, bez którego nie wyobrażam sobie święta Trzech Króli. 

Zobacz wideo

Rosół na trzech króli - wołowina to nie wszystko

Składniki:

  • 1,5 kg wołowiny, najlepiej z kością
  • porcja rosołowa z kaczki lub 2 golonki z indyka
  • opcjonalnie - kości wołowe
  • 4 średnie marchewki
  • 2 pietruszki 
  • pół selera
  • duży por
  • większa opalona nad palnikiem cebula
  • sól, pieprz, ziele angielskie, liście laurowe, lubczyk (może być suszony)
  • odrobina soku z ogórków
  • makaron i pietruszka do podania

Rosół wołowy na Trzech Króli - sposób wykonania:

  1. Mięso wcześniej przez chwilę wymocz w zimnej wodzie, by wypłukać ewentualną krew. Jeśli kawałek wołowiny jest za duży, podziel go na mniejsze kawałki. Następnie mięso przełóż do garnka i zalej wodą na ok. 3 palce. Włącz minimalną moc palnika. 
  2. Gotuj mięso, aż zbierze się szum. Następnie usuń go, dodaj łyżeczkę ziela angielskiego, 4-5 listków laurowych oraz obraną i pokrojoną włoszczyznę. Nie zapomnij o podpalonej cebuli. Gotuj na wolnym ogniu przez kilka godzin. 
  3. Wołowina to dość twarde mięso, dlatego będzie gotowało się dłużej, niż golonki z indyka - kiedy indyk będzie już całkiem miękki, możesz wyjąć go z wywaru i np. upiec albo przerobić na farsz do pierogów lub pasztecików. 
  4. Kiedy wołowina będzie już miękka, dopraw do smaku solą, pieprzem i opcjonalnie odrobiną przyprawy w płynie lub jasnego sosu sojowego. Gotuj dalej przez ok. kwadrans i dodaj odrobinę soku z ogórków - wystarczy kilka łyżek, by nie zagłuszyć smaku rosołu. 

Taki rosół jest głęboki w smaku i ma piękny kolor. Jeśli lubisz domowe zupy, ale rosół robisz najczęściej na kurczaku, postaw na miłą odmianę i zrób rosół na wołowinie - jest naprawdę pyszny. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.