Inni je wyrzucają do śmieci, babcia zbierała do pudełka po butach. Przed Wielkanocą są niezastąpione

Przygotowania wielkanocne już powoli ruszają. Robimy listę potraw do zrobienia, myślimy nad dekoracjami oraz umawiamy się z rodziną na spotkania. U mnie w domu bardzo ważną rzeczą do zrobienia przed Wielkanocą jest zgromadzenie odpowiedniej ilości rzeczy, która każdy wyrzuca do śmieci. "Babcia już od Popielca wkładała do pudełka po pantoflach, aż się wysypywały".

Niektórzy są bardziej przywiązani do tradycji, inni mniej, ale każdemu z nas Wielkanoc kojarzy się z pewnymi rytuałami. Oczywiście Wielkanoc to najważniejsze święto dla wszystkich katolików i dla nich najważniejsze rzeczy dzieją się w kościele podczas obchodów Triduum oraz innych ważnych dni w roku liturgicznym jak Popielec lub Niedziela Palmowa. Jednak wśród tych rzeczy, na bok nie uchodzą inne, już rodzinne, tradycje. W moim domu od Popielca zbierało się coś, co każdy wyrzuca do kosza lub na kompost. Jako dziecko byłam w szoku, że babcia za firanką trzymała w pudełku po butach stos łupin z cebuli. Teraz nie jestem. 

Zobacz wideo

Każdy wyrzuca, ja zbieram przez miesiąc. Na Wielkanoc bardzo się przydają

Polskim warzywem narodowym jest cebula i niektórzy to prześmiewają, ale prawda jest jedna. Jajecznica? Tylko z cebulką. Najlepsza karkówka - zamarynuj ją w cebuli. Co na kanapki z pomidorem? No wiadomo, ze cebula. Marynowana ryba? Bez cebuli ani rusz. Można wymieniać i wymieniać, ale nie ukrywajmy - wszyscy od lat kochamy cebulę. Babcia, gdy jeszcze żyła, kazała zbierać łupiny po cebuli już na dobry miesiąc przed Wielkanocą. Następnie suszyła je i wkładała do dużego pudełka. Nie mogłam tego zrozumieć, ale przecież to było oczywiste. Nieodłącznym elementem świąt wielkanocnych w każdej rodzinie są pisanki. I w domu żadnej mojej koleżanki lub kolegi nie były tak piękne jak te, które robiła babcia. A stała za tym cebula, a dokładniej jej łupiny. Gotowanie jajek w wywarze z łupin cebuli zapewniało in piękny, czerwonobrązowy kolor. Teraz już nikt nie robi pisanek w ten sposób. 

Jak zrobić pisanki z cebuli? 

Pisanki gotowane w cebuli są naprawdę piękne, a są jeszcze piękniejsze, gdy ktoś ma zręczną rękę i odpowiedni ekwipunek. Bardzo ważny był pszczeli wosk i narzędzie, którym można było pisać pisanki właśnie pszczelim woskiem, który topiliśmy nad świeczką. Pamiętam, że to były swego rodzaju pisaki zrobione z kawałka blaszki uformowanej w stożek z niewielkim otworem, do którego wkładało się wosk. Rulon, czy też stożek z blaszki był przytwierdzony do oszlifowanego patyczka, blaszkę ogrzewaliśmy nad świeczką i za pomocą płynnego wosku ozdabialiśmy jajka. Wzory były najróżniejsze. Kiedy wosk zastygł na jajkach, wkładaliśmy je do garnka z wodą i łupinami cebuli i gotowaliśmy przez ok. 15 minut. Po tym czasie jajka przybierały piękny, brązowy kolor, a wosk się roztapiał, tworząc żółte wzroki. To były najpiękniejsze pisanki, chociaż dużo bardziej czasochłonne niż te z osłonek termokurczliwych. Od dawna ja także przed Wielkanocą zbieram łupiny cebuli i chociaż moja rodzina już dawno nie ma pasieki, co się wiąże z brakiem naturalnego wosku, kupuję go od zaprzyjaźnionego pszczelarza. Robienie pisanek gotowanych w cebuli to najlepsze wspomnienie z Wielkanocy, kiedy byłam małą dziewczynką. 

Pisanki gotowane w cebuliPisanki gotowane w cebuli Creative Family /Shutterstock

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.