To połączenie nie jest szczególnie popularne w codziennej kuchni, ale zdecydowanie warte uwagi. Mascarpone zazwyczaj trafia do deserów na zimno, a w tej wersji działa jak delikatny, ciepły krem. Dobrze pasuje do owoców, które można dowolnie zmieniać, w zależności od sezonu albo zawartości zamrażarki. Całość przygotujesz w kilkanaście minut i zjeść na ciepło. Najlepsze jest to, że nie trzeba robić zakupów z wyprzedzeniem, wystarczą podstawowe składniki, które zazwyczaj masz już w lodówce.
Połączenie cienkich naleśników z mascarpone i owocami to zestawienie prostoty z czymś nieco mniej oczywistym. Zamiast dżemu lub klasycznego białego sera pojawia się krem, który sam w sobie ma delikatny smak. Dzięki temu dobrze współgra z dodatkami, od malin i truskawek po owoce cytrusowe. To danie, które można łatwo modyfikować w zależności od tego, co akurat masz w pod ręką.
Składniki:
Nie trzeba specjalnych składników ani techniki. Wystarczy kilka podstawowych produktów i odrobina uwagi przy smażeniu. Naleśniki muszą być cienkie, ale elastyczne, natomiast krem z mascarpone nie wymaga żadnych dodatków. Można go jednak lekko dosłodzić lub połączyć z innymi smakami.
Sposób przygotowania:
Z mascarpone można zrobić nie tylko słodki krem z owocami. Cytrusy, takie jak pomarańcza i limonka, dobrze kontrastują ze słodkością i dodają świeżości. Zamiast malin użyj mandarynek, a do kremu dodać odrobinę miodu, skórki cytrusowej albo soku z cytryny. Jeśli zostaną naleśniki, można je przechować w lodówce, osobno placki i osobno krem. Na drugi dzień wystarczy je podgrzać i złożyć jak poprzednio. Mascarpone da się też zastąpić ricottą, serkiem typu philadelphia albo jogurtem greckim, w zależności od tego, co kto lubi. Do kremu warto dorzucić dodatki, które podkręcą smak: czekoladę, orzechy, miód albo wanilię. A jeśli ktoś woli wersję wytrawną, bazę wymieszaj z ziołami i podaj z łososiem, rukolą albo szpinakiem.