Moda na gotowanie w duchu niemarnowania sprawiła, że szyje z kurczaka znów są w centrum uwagi. To część bogata w kości, skórę i tkankę łączną, czyli naturalny kolagen. Dzięki temu rosół po schłodzeniu tężeje oraz ma złocistą, lekko kleistą strukturę. Taki wywar jest wyraźny w smaku, pachnie prawdziwym drobiem i nie potrzebuje kostek ani wzmacniaczy. Wystarczy długi, spokojny ogień i dobre warzywa, aby powstała zupa, która syci oraz stawia na nogi.
Szyje z kurczaka mają intensywniejszy smak niż filet. Jest w nich więcej naturalnego tłuszczu, który daje pełnię smaku, ale nie powoduje uczucia ciężkości po jedzeniu. Nie jest mdły, tylko delikatnie podkreśla aromat rosołu. Dzięki obecności skóry i tkanki łącznej mięso po ugotowaniu pozostaje soczyste. Nie kruszy się i nie robi się suche nawet po ponownym podgrzaniu. Oto lista składników potrzebnych do przygotowania rosołu kolagenowego:
Sposób przygotowania:
Po oddzieleniu od kostek ugotowane mięso z szyi można drobno posiekać lub zmielić. Wystarczy dodać zeszkloną cebulę i natkę pietruszki oraz doprawić pieprzem, żeby zrobić wyśmienity farsz do pierogów. Jest zwarty i wilgotny. Kolagen działa jak naturalne spoiwo, więc nie trzeba dodawać jajek czy bułki tartej. W smaku wyczuwalna jest typowa rosołowa nuta, która kojarzy się z domem i niedzielnym obiadem. To mięso nie potrzebuje wielu przypraw, bo samo w sobie ma głębię. Sprawdzi się również w krokietach oraz wytrawnych naleśnikach. Z mięsa po rosole przygotujesz także pasztet drobiowy. Dzięki naturalnemu kolagenowi nie potrzebujesz żelatyny. Oto krótka instrukcja: