Babcia robiła je zamiast mielonych. Chrupią, ale w środku zostają miękkie i soczyste

Z czego najlepiej zrobić kotlety? Większość osób od razu pomyśli o mięsie z kurczaka lub wieprzowinie, ale dawniej na stołach często pojawiały się także wersje rybne. Jeden stary przepis sprzed ponad wieku pokazuje, że śledzie świetnie sprawdzają się w zupełnie innym wydaniu niż klasyczna sałatka.
Kotlety śledziowe
Grafika stworzona z wykorzystaniem AI

Śledzie najczęściej trafiają na stół w oleju, ze śmietaną albo jako dodatek do świątecznych przekąsek. Dawne książki kucharskie pokazują jednak, że kiedyś wykorzystywano je znacznie częściej także do ciepłych dań obiadowych. Kotlety śledziowe były tanie, sycące i wygodne do przygotowania z produktów, które często znajdowały się w kuchni. Taki sposób przyrządzania ryby sprawiał, że filety nabierały zupełnie innego smaku i bardziej przypominały klasyczne mielone niż popularną przekąskę. 

Zobacz wideo Śledź pod szubą

Z czego najlepiej zrobić kotlety? Śledziowe były dawniej bardzo popularne

Ponad 100 lat temu śledzie były jednym z najczęściej kupowanych produktów spożywczych. Dobrze znosiły transport, długo zachowywały świeżość i kosztowały znacznie mniej niż mięso. Z tego powodu trafiały nie tylko do przekąsek, ale też do sycących obiadów przygotowywanych na ciepło. Kotlety z filetów smażono podobnie jak mielone, jednak ryba nadawała im bardziej wyrazisty smak i delikatniejszą strukturę. Najczęściej podawano je z ziemniakami, sosem grzybowym albo podsmażoną cebulą.

Składniki:

  • 450 g filetów śledziowych,
  • 70 g kajzerki,
  • 120 g cebuli,
  • 2 jajka,
  • 30 g masła,
  • 80 ml mleka,
  • 60 g bułki tartej,
  • 1/2 łyżeczki pieprzu.

Smak tych kotletów różni się od klasycznych mielonych. Śledzie są delikatne i soczyste

Śledzie po usmażeniu tracą część swojej intensywności i stają się znacznie delikatniejsze w smaku. Właśnie dlatego ważne jest wcześniejsze wymoczenie filetów, żeby kotlety nie były zbyt słone. Kajzerka namoczona w mleku sprawia, że środek pozostaje miękki i nie wysusza się podczas smażenia. Podsmażona cebula dobrze łączy się z rybą i nadaje całemu farszowi łagodniejszy smak.

Sposób przygotowania:

  1. Filety śledziowe włóż do miski z zimną wodą i pozostaw na tyle długo, aż stracą nadmiar soli. W trakcie moczenia dobrze kilka razy wymień wodę i sprawdzaj smak ryby, żeby nie była zbyt intensywna.
  2. Następnie odsącz filety i drobno je posiekaj albo przepuść przez maszynkę, dzięki czemu masa będzie miała równą konsystencję.
  3. Kajzerkę przełóż do osobnego naczynia, dolej mleko i odstaw, aż pieczywo całkowicie zmięknie. W międzyczasie obierz cebulę, drobno ją pokrój i wrzuć na patelnię z rozpuszczonym masłem. Smaż ją spokojnie na małym ogniu, regularnie mieszając, aż zrobi się miękka i lekko złota.
  4. Do większej miski przełóż rozdrobnione śledzie, odciśniętą kajzerkę oraz podsmażoną cebulę. Wbij jajka, wsyp pieprz i dokładnie wymieszaj całość łyżką albo dłonią, żeby składniki dobrze się połączyły. Jeśli masa będzie zbyt luźna, stopniowo dosypuj bułkę tartą, aż uzyska odpowiednią gęstość.
  5. Dłonie zwilż wodą i formuj średniej wielkości kotlety. Każdy dokładnie obtocz w bułce tartej, dzięki czemu po smażeniu panierka zrobi się chrupiąca i równomiernie rumiana. Na patelni rozgrzej tłuszcz i układaj kotlety partiami, pozostawiając między nimi trochę miejsca.
  6. Smaż kotlety na średnim ogniu przez kilka minut z każdej strony, aż panierka nabierze złotego koloru. W trakcie przewracania rób to delikatnie, ponieważ gorąca masa rybna jest bardziej miękka niż klasyczne mielone. Po usmażeniu przełóż kotlety na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i podawaj jeszcze ciepłe.

Ten stary przepis nadal dobrze smakuje. Śledzie świetnie sprawdzają się na ciepło

Kotlety śledziowe dobrze smakują z dodatkami, które przełamują ich wyrazisty aromat. Kwaśne ogórki, buraczki albo surówka z kapusty sprawiają, że całość staje się lżejsza i bardziej wyważona. Część osób dodaje do masy trochę koperku lub natki pietruszki, dzięki czemu ryba nabiera świeższego aromatu. Zamiast klasycznej bułki tartej można wykorzystać drobno zmielone płatki owsiane, które po usmażeniu tworzą delikatniejszą panierkę. Po ostudzeniu kotlety nadal pozostają zwarte i dobrze smakują także na zimno. Dobrze komponują się wtedy z musztardą, chrzanem albo kromką żytniego chleba. W lodówce najlepiej trzymać je w szczelnym pojemniku, ponieważ ryba łatwo przejmuje inne zapachy. 

Więcej o: