Nie każdy elegancki deser musi być skomplikowanym tortem z wieloma blatami. Czasami znacznie lepiej sprawdza się wypiek, który efektownie wygląda na stole i wygodnie dzieli się na porcje. Wypiek świętego Honoriusza od lat należy do najbardziej znanych francuskich słodkości. Charakterystyczne połączenie ciasta francuskiego, ptysiów i kremu sprawia, że całość wyróżnia się nie tylko wyglądem, ale także ciekawą strukturą. To propozycja dla osób, które lubią klasyczne słodkości z kremowym wnętrzem i chrupiącymi dodatkami.
Zobacz wideo Klasyk w nowej postaci, czyli sernik mango
Jakie są dobre ciasta z kremem? Francuski deser zachwyca różnymi teksturami
Ciasto świętego Honoriusza składa się z kilku warstw, które wzajemnie się uzupełniają. Podstawą jest chrupiące ciasto francuskie, na którym znajduje się lekki krem i ptysie wypełnione puszystym nadzieniem. Dzięki temu każdy kęs łączy różne konsystencje i nie sprawia wrażenia ciężkiego. Całość wieńczy karmel, który dodaje słodyczy i nadaje deserowi elegancki wygląd.
Składniki na ciasto ptysiowe:
- 100 g masła,
- 3 łyżeczki cukru,
- 120 ml mleka,
- 120 ml wody,
- 135 g mąki pszennej,
- 4 jajka,
- łyżeczka soli.
Składniki na krem patissiere:
- 500 ml mleka,
- 4 żółtka,
- 100 g cukru,
- 60 g mąki ziemniaczanej,
- 5 g żelatyny,
- laska wanilii.
Składniki na bitą śmietanę:
- 200 ml śmietany 36 proc.,
- 70 g cukru pudru,
- łyżeczka ekstraktu waniliowego.
Składniki na krem chiboust:
- 4 białka,
- 200 g cukru,
- 60 ml wody,
- przygotowany wcześniej krem patissiere.
Składniki na karmel:
Dodatkowo:
- opakowanie ciasta francuskiego.
Przygotowania warto podzielić na etapy. Dzięki temu wszystko przebiega sprawniej
Najwięcej czasu zajmuje wykonanie poszczególnych elementów, dlatego dobrze przygotowywać je po kolei. Najpierw powstają ptysie i krem, później masa do ich nadzienia, a na końcu karmel oraz spód. Takie rozłożenie pracy pozwala uniknąć pośpiechu i łatwiej kontrolować każdy etap. Poszczególne składniki potrzebują również czasu na ostygnięcie, co wpływa na końcowy efekt.
Sposób przygotowania:
- Do garnka wlej mleko i wodę, dodaj masło, cukier oraz sól, a następnie podgrzewaj całość na średnim ogniu. Gdy masło całkowicie się rozpuści, wsyp mąkę i energicznie mieszaj, aż masa stanie się gładka i zacznie odchodzić od ścianek naczynia. Przełóż ją do miski i pozostaw do lekkiego przestudzenia. Następnie dodawaj po jednym jajku, cały czas mieszając lub miksując, aż uzyskasz jednolite, gęste ciasto.
- Przełóż masę do rękawa cukierniczego i wyciskaj niewielkie porcje na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 220 stopni Celsjusza, po czym zmniejsz temperaturę do 175 stopni Celsjusza. Piecz przez około 20 minut, aż ptysie będą złociste i lekkie. Po upieczeniu odstaw je do całkowitego ostygnięcia.
- Do rondelka wlej mleko i dodaj wanilię. Podgrzewaj do momentu zagotowania. W osobnej misce utrzyj żółtka z cukrem, a następnie wsyp mąkę ziemniaczaną i dokładnie wymieszaj. Dolewaj gorące mleko cienkim strumieniem, cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Na końcu dodaj namoczoną wcześniej żelatynę i połącz składniki na gładki krem. Odstaw do wystudzenia.
- Do schłodzonej miski wlej śmietanę, wsyp cukier puder i dodaj wanilię. Ubijaj do momentu uzyskania sztywnej i puszystej konsystencji. W kolejnym rondelku podgrzewaj wodę z cukrem, aż powstanie gorący syrop. W międzyczasie ubij białka na sztywną pianę. Następnie cienką strużką dolewaj syrop do piany, cały czas miksując. Gotową masę delikatnie połącz z kremem patissiere. Częścią kremu napełnij ptysie, a resztę zachowaj do złożenia deseru.
- Na patelnię wsyp cukier i dolej wodę. Podgrzewaj na małym ogniu bez mieszania, aż powstanie bursztynowy karmel. Odstaw go na kilka minut, aby lekko przestygł.
- Ciasto francuskie rozłóż na blasze lub w tortownicy i nakłuj widelcem w kilku miejscach. Piecz przez około 20 minut w temperaturze 200 stopni Celsjusza. Po ostygnięciu przełóż je na paterę. Rozprowadź warstwę kremu chiboust, wokół ułóż nadziewane ptysie, a środek wypełnij bitą śmietaną. Na koniec polej całość karmelem, który stworzy charakterystyczną błyszczącą dekorację.
Ten wypiek najlepiej smakuje po schłodzeniu. Kilka szczegółów robi różnicę
Po złożeniu deser warto wstawić do lodówki na kilka godzin, aby wszystkie warstwy dobrze się ustabilizowały. Schłodzony krem staje się bardziej zwarty, a smaki lepiej się ze sobą łączą. Ptysie zachowują odpowiednią strukturę, jeśli zostaną dokładnie wystudzone przed nadziewaniem. Dla przełamania słodyczy karmelu na wierzchu można ułożyć świeże maliny, porzeczki lub truskawki. Owoce dobrze komponują się z kremowym wnętrzem i dodają całości świeżości. Mimo efektownego wyglądu jego największym atutem pozostaje połączenie lekkiego kremu, chrupiącego spodu i delikatnych ptysiów.