Jeszcze kilkanaście lat temu policzki najłatwiej było kupić u sprawdzonego rzeźnika. Dziś coraz częściej pojawiają się także w sklepach, a wiele osób chętnie przygotowuje je w domu. To kawałek wołowiny, który potrzebuje czasu, ale odwdzięcza się miękkim mięsem i gęstym, naturalnym sosem. Dzięki temu świetnie sprawdza się jako sycący obiad z klasycznymi dodatkami.
Zobacz wideo Robiły go nasze babcie i mamy, czyli tradycyjny kotlet mielony [Kuchnia Hapsa]
Policzki wołowe w sosie własnym. Mięso potrzebuje czasu na gotowanie
Policzki wołowe należą do najbardziej pracujących mięśni, dlatego przed obróbką są zwarte i dość twarde. Podczas długiego duszenia tkanka łączna stopniowo mięknie, a mięso zyskuje delikatną, soczystą konsystencję. Naturalny kolagen zawarty w tym kawałku sprawia, że sos staje się gęsty i aksamitny bez dodatku mąki i śmietany. To właśnie dlatego ten element od lat jest ceniony przez osoby, które lubią tradycyjne, długo gotowane potrawy.
Składniki:
- 1 kg policzków wołowych,
- 250 g cebuli,
- 200 g marchewki,
- 120 g selera korzeniowego,
- 120 g pietruszki,
- 20 g koncentratu pomidorowego,
- 500 ml bulionu wołowego,
- 250 ml czerwonego wytrawnego wina,
- 30 g masła,
- 20 ml oleju,
- 2 łyżeczki słodkiej papryki,
- łyżeczka soli,
- łyżeczka pieprzu,
- łyżeczka tymianku,
- 2 liście laurowe,
- 4 ziarna ziela angielskiego.
Klasyczne dodatki podkreślają smak potrawy. Gęsty sos dopełnia cały obiad
Policzki wołowe najlepiej podawać z dodatkami, które dobrze chłoną sos. Świetnie sprawdzają się purée ziemniaczane, kasza gryczana, kluski śląskie lub świeże pieczywo. Płynny dodatek powstaje podczas duszenia ma intensywny smak mięsa i warzyw, dlatego nie wymaga dodatkowego zagęszczania ani dużej ilości przypraw. Dzięki temu całość pozostaje wyrazista, a jednocześnie dobrze zbilansowana.
Sposób przygotowania:
- Oczyść policzki wołowe z większych błon i twardszych fragmentów, pozostawiając część tkanki łącznej. Oprósz mięso przyprawami i odstaw na kilkanaście minut, aby dobrze przeszło aromatem. Rozgrzej tłuszcz w dużym garnku i obsmaż każdy kawałek z obu stron do uzyskania złocistego koloru, po czym przełóż mięso na talerz.
- Wsyp pokrojoną cebulę, marchewkę, seler oraz pietruszkę do tego samego garnka i mieszaj przez kilka minut, aż warzywa lekko się zarumienią. Dodaj koncentrat pomidorowy i dokładnie połącz go z pozostałymi składnikami. Dolej czerwone wino i gotuj przez kilka minut, aby alkohol odparował, a sos nabrał głębszego smaku.
- Dolej gorący bulion, dodaj liście laurowe, ziele angielskie oraz tymianek i dokładnie wymieszaj zawartość garnka. Włóż ponownie obsmażone mięso, przykryj garnek pokrywką i duś całość na małym ogniu przez około 3 do 4 godzin. Co jakiś czas delikatnie zamieszaj sos i sprawdź, czy mięso pozostaje zanurzone w płynie.
- Kiedy policzki będą bardzo miękkie i bez problemu dadzą się rozdzielić widelcem, wyjmij je z garnka. Zmiksuj warzywa razem z sosem na gładką masę lub pozostaw je w drobniejszych kawałkach, jeśli taka konsystencja bardziej odpowiada domownikom. Włóż mięso z powrotem do sosu, dokładnie wymieszaj i podgrzewaj jeszcze przez kilka minut, aby wszystkie smaki dobrze się połączyły.
Następnego dnia smakują jeszcze lepiej. Dobre dodatki podkreślają ich charakter
Policzki wołowe bardzo dobrze zachowują swoją strukturę po schłodzeniu i ponownym podgrzaniu. Po kilku godzinach w lodówce sos staje się bardziej zwarty dzięki naturalnemu kolagenowi zawartemu w mięsie. Najlepiej podgrzewać potrawę powoli na niewielkim ogniu, od czasu do czasu mieszając sos. Do takiego obiadu pasują pieczone ziemniaki, domowe kopytka, kremowa polenta lub kasza. Ciekawym uzupełnieniem będą także pieczone buraki albo duszona czerwona kapusta, które przełamują intensywny smak wołowiny. Pozostały sos można wykorzystać również jako dodatek do makaronu lub innych dodatków obiadowych. Gotowe danie zachowuje świeżość przez około 3 dni, jeśli jest przechowywane w szczelnym pojemniku w lodówce.