Pieczywo po 2 lub 3 dniach nie jest już najlepszym wyborem na kanapki, ale nadal nadaje się do gotowania. W Bawarii przygotowuje się z niego Semmelknodel, czyli duże knedle podawane jako dodatek do obiadu. Pieczywo łączy się z mlekiem, jajkami, podsmażoną cebulą i natką pietruszki, a z gotowej masy formuje kulki. Później trafiają one do gorącej wody. Efektem są miękkie kluski, które można podać między innymi z gulaszem lub sosem pieczarkowym.
Semmelknodel pozwalają wykorzystać bułki i chleb, które zdążyły już wyschnąć. Najlepiej nadaje się pieczywo mające 2 lub 3 dni, ponieważ po zalaniu mlekiem mięknie, ale nie rozpada się całkowicie. Podsmażona cebula, natka pietruszki, pieprz i gałka muszkatołowa odpowiadają za smak, natomiast jajka pomagają połączyć całość. Z podanych proporcji wychodzi około 10 lub 11 dużych knedli.
Składniki:
Bułki przed połączeniem z pozostałymi produktami trzeba zalać gorącym mlekiem i pozostawić na 30 minut. Po wymieszaniu wszystkich dodatków potrzebne jest jeszcze 15 minut przerwy. Jeżeli po tym czasie z masy da się swobodnie ulepić kulkę, nie trzeba już niczego do niej dodawać. Dopiero gdy klei się do dłoni i nie zachowuje nadanego kształtu, przyda się niewielka porcja bułki tartej.
Sposób przygotowania:
Semmelknodel najczęściej podaje się jako dodatek do dań z sosem, który dobrze łączy się z miękkimi knedlami. Pasują do gulaszu, sosu pieczarkowego, warzyw, wieprzowiny w sosie cebulowym oraz szynki w sosie śmietanowym. Można też zrezygnować z dodatków i podsmażyć ugotowane knedle na maśle. W takiej wersji warto przekroić je na pół albo pokroić w grubsze plastry, żeby większa powierzchnia zetknęła się z patelnią. To dobra opcja, gdy zamiast obiadu z dużą ilością sosu chcemy przygotować prostsze danie. Przy podawaniu z gulaszem lub mięsem nie trzeba natomiast smażyć Semmelknodel, ponieważ najlepiej serwować je bezpośrednio po ugotowaniu. Duży knedel można przeciąć już na talerzu, dzięki czemu łatwiej połączyć każdy kawałek z sosem.