Wziął pod lupę produkty influencerów. Dzieciaki uwielbiają, a "skład ledwo mieści się na opakowaniu"

Influencerzy już nie tylko promują i reklamują, lecz także sprzedają swoje produkty. Przyjrzał się im dietetyk Michał Wrzosek. Okazuje się, że nie wszystkie sygnowane ich twarzami przekąski są najlepszym wyborem, a skład pozostawia wiele do życzenia. Jakie są trzy najgorsze produkty influencerów?

Influencerzy prężnie działają w sieci, gdzie tysiące, a czasem i miliony, osób śledzi ich poczynania i sugeruje ich poleceniami na zakupach. Nie da się ukryć, że choć takie praktyki znane były już wcześniej, to "lody Ekipy" rozpoczęły nową modę wśród influencerów, którzy dziś kierują do swoich fanów rozmaite produkty żywnościowe i przekąski. Ci jednak nie patrzą na składy, sugerując się jedynie twarzą ulubionego twórcy internetowego. W teorii jest to wręcz idealna metoda, by zachęcić dzieci do zdrowszych produktów. Jak to wychodzi w praktyce?

Zobacz wideo Sposoby na przechowywanie żywności. Spraw, by jedzenie nie lądowało w koszu!

Dietetyk Michał Wrzosek wylicza trzy najgorsze produkty influencerów. Próbowaliście?

Michał Wrzosek jest dziś prawdopodobnie jednym z najpopularniejszych dietetyków w Polsce. W sieci dzieli się z internautami nie tylko poradami dotyczącymi zdrowego odżywiania, lecz także prześwietla sklepowe półki. Tym razem wziął pod lupę produkty sygnowane twarzami influencerów, którzy swoją twórczość kierują przede wszystkim do dzieciaków i nastolatków. Po przeanalizowaniu składu wskazał trzy najgorsze.

 

Na trzecim miejscu znalazły się "płatki Teamu X". To grupa internetowych twórców stworzona kilka lat temu. Po zeszłorocznej Pandora Gate Team X został rozwiązany, a promowane produkty zniknęły z półek. Dziś już płatków z twarzami Team X nie znajdziemy, marka jednak wciąż wypuszcza nowe produkty, choć sygnowane przez inne internetowe gwiazdy.

Dostępne są w kilku smakach, każdy z nich swoją twarzą i nazwiskiem "firmuje" inny influencer. Do zakupu kuszą też niespodzianki, jakie można znaleźć w środku. W środku są bowiem zdjęcia. - Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że są zdrowe, ale zawierają aż 31 gramów cukru na 100 gramów produktu - podkreślił dr Wrzosek. Dodał też, że to nawet więcej niż w powszechnie uważanych za niezdrowe popularnych płatkach śniadaniowych. - Co prawda mają dodatek mąki pełnoziarnistej i witamin, ale to nic nie zmienia - dodał.

Na drugim miejscu uplasowały się lody Friza, czyli Chmurka i Burza. Friz, czyli Karol Wiśniewski, to drugi najpopularniejszy na polskim YouTube twórca. Lody nawiązują do psów influencera i dostępne są w dwóch smakach, ale jak wygląda ich skład? - Mają aż 320 kcal na 100 g. Ich skład jest długi i pełen cukru i tłuszczów nasyconych, które nie są dobre dla naszego zdrowia - podkreślił dietetyk.

To najgorszy produkt influencerów. Kontrowersje budzi nie od dziś

Co zdaniem Michała Wrzoska jest najgorszym produktem influencerów? Tu zdecydowanie zwyciężył produkt reklamowany przez Ekipę Friza. To projekt stworzony przez youtubera w 2018 roku i wciąż prężnie działający, choć już nie tylko w sieci. Na 1 miejscu znalazły się reklamowane przez Ekipę donuty. - Produkt z tak długim składem, że ledwo mieści się na opakowaniu - podsumował dietetyk. W składzie, poza ogromną ilością cukru, znalazły się także tłuszcze nasycone. Skład tych pączków budzi kontrowersje już od dawna. Przyjrzała mu się też Katarzyna Bosacka, która z przerażeniem wyliczała składniki. - Tłuszcz palmowy, jaja w proszku, spulchniacze czy sztuczne barwniki np. błękit brylantowy E133, który znajdziemy również… w kostkach do toalet - wymieniała.

Kupujesz produkty firmowane i reklamowane przez influencerów?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.