Testujemy

Pączki Magdy Gessler niewarte swojej ceny? Porównałam je z innymi. Tak wypadły

Aleksandra Wiśniewska
Tłusty czwartek urósł w Polsce do rangi naprawdę ważnego święta. Kiedyś szło się do pobliskiej cukierni, kupowało pączek z różą i skórką pomarańczową na wierzchu (którą niektórzy później zdejmowali) i wszyscy byli zadowoleni. Teraz cukiernie prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej fantazyjnych propozycji i wpychają do pączków, co tylko mogą, zaś media co roku publikują własne rankingi. Ja też przygotowałam więc mój miniranking, w którym porównałam kontrowersyjne (ze względu na cenę) pączki Magdy Gessler z trzema innymi.
Porównałam pączek Magdy Gessler z innymi
redakcja Haps.pl

Ile pączków, tyle opinii. Nawet najsłynniejsze warszawskie pączki od Zagoździńskiego nie wszystkim przypadają do gustu (choć przeważają opinie, że to najlepsze pączki w Warszawie). Najwięcej emocji wzbudzają jednak pączki od Magdy i Lary Gessler. Głównie ze względu na cenę, która z roku na rok jest coraz wyższa - w 2026 roku za sztukę trzeba zapłacić 25 zł. Magda Gessler niejednokrotnie tłumaczyła, dlaczego pączki z jej cukierni są tak drogie.

Kilogram mrożonych malin kosztuje 30 zł. Mrożonych, a nie świeżych. A nasze ciasta są ze świeżych owoców, wszystko robione jest tego samego dnia, nic nie jest odgrzewane. Wszystkie produkty są sprowadzane od najlepszych dostawców, używamy wiejskich jaj, mąki z młyna, prawdziwego smalcu, na którym smażymy pączki

- wyjaśniała w rozmowie z Plejadą w 2022 roku. Od tamtej pory ceny produktów poszły w górę, więc zdrożały również pączki.

Zobacz wideo Jak tłusty czwartek, to... oponki z serkiem mascarpone. Łap nasz przepis

Zjadłam pączka od Magdy Gessler, a potem trzy z innych cukierni. Każdy był tańszy

Nie wszystkich takie wyjaśnienie przekonuje. Uważają, że dobry, wysokiej jakości pączek wcale nie musi kosztować powyżej 20 zł. Postanowiłam więc sprawdzić, jak pączki Magdy Gessler wypadają w porównaniu z pączkami z trzech cukierni rzemieślniczych. W każdej z nich za sztukę trzeba zapłacić mniej niż 20 zł. Celowo nie wybrałam do testu wspomnianych pączków z Górczewskiej od Zagoździńskiego. One już brały udział w podobnym teście kilka lat temu. Tym razem wytypowałam trzy inne cukiernie, które pojawiają się w rankingach najlepszych pączków w Warszawie i które chwalą się słodkościami wysokiej jakości:

Choć pączki miały różne nadzienia (SAM sprzedaje tylko z powidłami śliwkowymi, w Kukułce i u Gessler wybrałam malinowe, a z kolei w DEJ w dniu, w którym kupowałam, dostępna była pistacja oraz orzech włoski, więc wzięłam tę pierwszą), starałam się ocenić je sprawiedliwie. Brałam pod uwagę m.in.: ilość nadzienia (zdjęcia wnętrza pączków znajdziecie w galerii), jego smak (czy nie jest np. za słodkie w swojej kategorii), puszystość i lekkość ciasta, ilość i wygląd lukru. Jak wypadły poszczególne pączuchy?

Czy dobry pączek musi być drogi?

Test zaczęłam od pączka z Piekarni DEJ. Jako jedyny nie miał lukru, był za to udekorowany kleksem kremu pistacjowego (który niestety trochę rozmazał się na pudełku, w które pączek został zapakowany, ale nie wpłynęło to na jego smak). Doceniam, że kremu było naprawdę dużo, choć po kilku kęsach zaczynał robić się nieco mdły. Taki chyba jest niestety urok kremów pistacjowych. Trochę rozczarowało mnie też ciasto, które wydało mi się nieco suche.

Pączek z Piekarni DEJ
Pączek z Piekarni DEJredakcja Haps.pl

Pączek od Magdy Gessler był drugi w kolejce. Lukru miał dużo, ale był dla mnie zdecydowanie za słodki. Dodałabym do niego więcej soku z cytryny, żeby nadać mu kwaśności. Na plus miękkie ciasto i dużo nadzienia malinowego, choć trzeba przygotować się na to, że jak to maliny, to pesteczki trochę wchodzą w zęby. 

Pączek od Magdy Gessler
Pączek od Magdy Gesslerredakcja Haps.pl

W pączku z Kukułki, który również był napakowany malinami, nadzienie było trochę gorsze niż to u Gessler. Wydało mi się bardziej gorzkie. Ciasto było za to mięciutkie i puszyste, choć spód nieco zbyt tłusty. Pączek był gładko oblany lukrem, czego niestety nie widać na zdjęciu, bo część została na papierowej torbie, w którą był zapakowany. Na jego obronę dodam jednak, że w witrynce prezentował się bardzo apetycznie.

Pączek z Cukierni Kukułka
Pączek z Cukierni Kukułkaredakcja Haps.pl

Jako ostatni do testu przystąpił pączek z SAM-u. To, co zwróciło moją uwagę, to równomierne rozprowadzenie nadzienia na całej szerokości pączka. Lukier nie był tak apetyczny wizualnie, jak u Gessler i w Kukułce, ale bardziej mi smakował, bo dodano do niego odpowiednią (moim zdaniem) ilość soku z cytryny (prawdopodobnie dlatego był bardziej przezroczysty). Fajnie przełamywało to słodycz pączka. Rozczarował mnie natomiast tłusty spód, który nieco było czuć olejem.

Pączek z SAM-u
Pączek z SAM-uredakcja Haps.pl

Jaki był mój ostateczny werdykt? Podjęcie decyzji było trudne, bo każdy pączek miał w sobie coś dobrego i w każdym coś nie zagrało. Wszystkie miały jasną obwódkę, co oznacza, że zostały dobrze usmażone. W żadnym nadzienie nie miało też sztucznego posmaku i aromatu. Ostatecznie jednak uznałam, że pierwsze miejsce w tym gronie powędruje do pączków z SAM-u. Magda i Lara Gessler wylądowały na drugim, DEJ na trzecim, a Kukułka na czwartym. Pamiętajcie, że to mój całkowicie subiektywny ranking i nie musicie się z nim zgadzać. Dajcie znać w komentarzach, gdzie wy kupujecie ulubione pączki. Zagłosujcie też w naszej sondzie dotyczącej cen.

Aleksandra Wiśniewska
Więcej o: