Więcej przepisów na zapomniane potrawy znajdziesz na naszej stronie głównej Gazeta.pl
O wartościach odżywczych podrobów można pisać całe eseje, my jednak skupiamy się na smaku, przepisach i trikach, jak wydobyć z nich to, co najlepsze. Dziś mamy dla was trochę zapomniany przepis, którym raczyli się nasi dziadkowie "za komuny". Ozory w galarecie to nie lada specjał, który z jakiegoś powodu zniknął z naszych stołów, a wielka szkoda, bo odpowiednio przygotowane ozorki są naprawdę pyszne, delikatne i wyraziste zarazem.
Niestety - żeby spotkać ozory w mięsnym trzeba mieć trochę szczęścia, ale jeśli wam dopisze - koniecznie odtwórzcie ten przepis. O czym należy pamiętać, przygotowują ozorki? To bardzo ruchliwe mięśnie, co za tym idzie - ich tkanki są ze sobą ściśle połączone, przez co ozory są twarde i trzeba je długo gotować. Inną sprawą jest ich specyficzny aromat, który łatwo z nich uchodzi do wywaru. Wówczas ozorki tracą swój smak i soczystość, a wywar staje się zbyt "ozorkowy" i dominuje nad smakiem warzyw i przypraw. Żeby temu zapobiec, ozór należy wkładać na wrzątek, by mięso szybciej się zamknęło i pozostawiło w sobie maksimum smaku.
Składniki:
Tak przygotowane ozory są naprawdę pyszne i zasmakują każdemu, kto lubi wyraziste, mięsne smaki. Zachęcamy przychylnie spojrzeć na ten przepis, podczas tworzenia listy wielkanocnych przekąsek.