Przyznaję, długo nie wierzyłam, że grzyby mogą zastąpić kotlet schabowy. Ale boczniaki to zupełnie inna liga. Mają zwartą strukturę, łatwo chłoną przyprawy i po usmażeniu w panierce smakują zaskakująco mięsnie. Do tego są niskokaloryczne, bogate w błonnik, witaminy z grupy B i przeciwutleniacze. W Japonii uznawane są za naturalne wsparcie odporności. W mojej kuchni kilka lat temu pojawiły się jako eksperyment, a dziś robię je regularnie. Taka wersja roślinna może przekonać nawet zatwardziałych mięsożerców, bo smaki i konsystencja naprawdę zadziwiają.
Boczniaki w panierce to danie, które świetnie sprawdza się na obiad, kolację, a nawet jako dodatek do burgera i wrapa. Ich mięsna konsystencja i chrupiąca skórka sprawiają, że trudno uwierzyć, że nie ma tu ani grama mięsa. To idealna propozycja dla wegetarian, fleksitarian i każdego, kto chce spróbować czegoś nowego.
Składniki:
Kotlety z boczniaków robi się szybko i bez większego wysiłku. Wystarczy kilka składników, dobra patelnia i chęć do eksperymentowania. Efekt? Złociste, chrupiące kąski, które można podać z ziemniakami, kaszą, surówką lub w bułce z warzywami.
Sposób przygotowania: