Jesienią dynia trafia do zup, sosów, placków i dań z piekarnika, ale równie dobrze nadaje się do zamknięcia w słoikach. Pokrojony miąższ można zalać słodko kwaśną marynatą z korzennymi przyprawami, a następnie zapasteryzować. W ten sposób powstaje dodatek, po który warto sięgnąć zimą, gdy na talerzu brakuje czegoś kwaśnego i wyrazistego. Kostki dobrze łączą się zarówno z ciepłymi potrawami, jak i zimnymi przekąskami.
Dynia w octowej marynacie dobrze zastępuje korniszony podawane do obiadu. Pasuje do pieczonych i grillowanych mięs, natomiast mniejsze kostki można dorzucić do sałatki. Przetwór sprawdzi się też na półmisku obok serów oraz wędlin. Połączenie octu, cukru, goździków, anyżu i cynamonu daje słodko kwaśny, korzenny smak, który odróżnia tę wersję od klasycznych ogórków konserwowych. Ziele angielskie i liście laurowe uzupełniają całość, dlatego lista potrzebnych dodatków nie jest długa.
Składniki:
Najpierw warto zająć się warzywem oraz naczyniami, a dopiero później gotować marynatę. Słoiki dokładnie umyj i wyparz, a pokrywki sprawdź pod kątem uszkodzeń. Miąższ podziel na podobnej wielkości kostki, żeby wygodnie rozmieścić je w naczyniach. Przyprawy rozdziel wcześniej na równe porcje, aby smak gotowych przetworów nie różnił się w zależności od słoika.
Sposób przygotowania:
Nie każdy przepada za mocno octowymi przetworami, dlatego proporcje płynów da się nieco zmodyfikować. Przy łagodniejszej wersji na jedną część octu można wykorzystać pięć części wody zamiast czterech. Dzięki temu kwaśna nuta będzie mniej intensywna, natomiast korzenne dodatki pozostaną wyczuwalne. Goździki, cynamon oraz anyż mają zdecydowany smak, więc nie warto zwiększać ich ilości bez potrzeby. Większe kawałki lepiej sprawdzą się jako osobny dodatek nakładany bezpośrednio na talerz. Zamknięte słoiki warto opisać datą przygotowania, a po otwarciu przechowywać zawartość w lodówce i zużyć w krótkim czasie.