10 lat temu udowodnili, że w Polsce da się przeżyć za 5 zł dziennie. Teraz powtórzyli ten eksperyment

"5 Sposobów na" to kanał w serwisie YouTube, który przed dziesięcioma laty cieszył się ogromną popularnością. Jego autorzy dzielili się z internautami sposobami na ułatwienie życia. Jednym z najpopularniejszych filmików był ten, w którym zdradzono, jak przeżyć za 5 zł dziennie. Czy wciąż jest na to szansa?

10 lat temu pięciu autorów kanału wymyśliło własne przepisy na dania, dzięki którym można przeżyć za pięć złotych dziennie. Jednym z nich był znany dziś kucharz Piotr Ogiński. Przed laty eksperyment się udał. Teraz gdy drożyzna szaleje, powtórzono go. Czy gotując te same potrawy, wciąż można przetrwać za pięć złotych dziennie? Sprawdźmy. 

Zobacz wideo Jakie są ceny w Chorwacji po przyjęciu euro?

10 lat temu przeżyli za pięć złotych dziennie. Dziś już nie jest tak kolorowo 

W 2013 roku Abi zaproponował zestaw złożony z owsianki z jogurtem na śniadanie, rosołu i kurczaka z talarkami na obiad i sałatkę pomidorowo-jajeczną na kolację. Całkowity koszt posiłków wyniósł wtedy 4,98 zł. Teraz za taki zestaw trzeba zapłacić dwa razy tyle - 11,04 zł. 

Druga propozycja, tym razem Piotra Ogińskiego, to kajzerka z cebulową "bruschettą" na śniadanie, potrawka z kurczaka z karmelizowanym burakiem, a na kolację ryż na mleku z jabłkiem. 10 lat temu trzeba było zapłacić za to 3,78 zł. Teraz jednak jest to koszt 8,01 zł. Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Propozycją na dzień trzeci były owsiane gofry posypane cukrem-pudrem oraz zupa pomidorowa z ryżem i wątróbka z ziemniakami, cebulą oraz jabłkiem na obiad. Na kolację podano bruschettę z pomidorami i jajkiem. 10 lat temu za taki zestaw trzeba było zapłacić 4,61 zł, a dziś 10,52 zł. 

 

10 lat temu płaciliśmy dwa razy mniej. Można było się najeść 

Czwarty dzień rozpoczęto od racuchów przekładanych masą jabłkowo-marchewkową i posypanych cukrem-pudrem. Na obiad była pomidorówka z makaronem oraz risotto z pieczarkami. Na kolację podano jajecznicę z opiekanych pieczywem. Koszt sprzed lat to 4,67 zł. Dziś zapłacono 11,40 zł. 

W dniu piątym podano naleśniki z musem jabłkowym na śniadanie, barszcz z marchewką i ziemniakami jako zupę, leczo z ryżem na drugie danie oraz na kolację spaghetti a’la carbonara. 10 lat temu można było najeść się tak za 4,77 zł. Dziś trzeba już zapłacić 11,08 zł. 

 

Szósty dzień można określić jako "na bogato". Na śniadanie zaproponowano owsiany omlet, a na obiad barszcz z krokietem nadziewanym kapustą i pieczarkami. Na kolację były to z kolei placki ziemniaczane z cukrem. Porównanie? 4,87 zł vs 10,73 zł.  

10 lat temu koszt posiłków na sześć dni wyniósł 29,97 zł. W 2023 roku za te same posiłki zapłacono aż 64,12 zł. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.