Jesienią suszenie jest jednym z popularnych sposobów na wykorzystanie obfitych zbiorów. Tak przygotowane grzyby później trafiają do zup, sosów i farszów, a szczególnie przydają się przed świętami. Zanim jednak rozpoczniemy pracę, trzeba odpowiednio przygotować to, co przynieśliśmy z lasu. Najważniejsze jest dokładne sprawdzenie każdego okazu, bo właśnie wtedy najłatwiej zauważyć ślady robaczywienia.
Po grzybobraniu należy dokładnie obejrzeć wszystkie znalezione okazy. Z kapeluszy i trzonów usuwamy ziemię, igliwie, liście oraz inne zabrudzenia, a większe sztuki przekrawamy. To ważne, ponieważ z zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze, natomiast dopiero w środku widać korytarze pozostawione przez larwy. Do suszenia wybieramy wyłącznie zdrowe grzyby, bez oznak robaczywienia. Warto sprawdzić zarówno kapelusz, jak i trzon, aby nie przeoczyć uszkodzonych fragmentów. Taka selekcja jest najprostszym sposobem na ograniczenie ryzyka, że po pewnym czasie w przygotowanych zapasach pojawią się robaki.
Grzybów przeznaczonych do suszenia nie należy wcześniej płukać ani moczyć, ponieważ szybko chłoną wodę. Zamiast tego ziemię i pozostałości ściółki trzeba starannie usunąć bez używania płynu. Suche i oczyszczone okazy można następnie pokroić na mniejsze części, dzięki czemu łatwiej pozbyć się z nich wilgoci. Kawałki nie powinny być zbyt grube, zwłaszcza gdy chcemy przygotować je w piekarniku. Innym sposobem jest nawleczenie ich na nitkę.
Do suszenia nie trzeba kupować osobnego urządzenia, ponieważ można wykorzystać piekarnik z termoobiegiem. Przygotowane kawałki należy ułożyć na siatce, ustawić temperaturę na 40 stopni Celsjusza i pozostawić lekko uchylone drzwiczki. W ten sposób wilgotne powietrze ma ujście na zewnątrz. Według tej metody cały proces zajmuje około 5 godzin, a w jego trakcie grzyby trzeba od czasu do czasu obracać. Warto też regularnie sprawdzać ich stan, ponieważ cieńsze kawałki wyschną szybciej niż grubsze.
Wygodnym rozwiązaniem jest specjalna suszarka do owoców i grzybów, szczególnie gdy do przygotowania mamy większą porcję. Urządzenie pozwala rozłożyć pokrojone kawałki na kilku poziomach i nie wymaga zajmowania piekarnika przez wiele godzin. W sezonie grzewczym można natomiast wykorzystać kaloryfer. Grzyby nawleczone na nitkę pozostawia się przy nim przez kilka dni, dlatego ta metoda trwa dłużej. Sposób najlepiej dobrać do warunków w domu oraz wielkości zbiorów.