Więcej ciekawych przepisów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Owoce pigwowca są często mylone z pigwą, jak się jednak okazuje to zupełnie inne rośliny. Owoce różnią się wielkością oraz smakiem - pigwa jest wielkości jabłka, owoce pigwowca zaś rozmiarem przypominają morelę. Mniejsza wersja owoców jest wyjątkowo smaczna i aromatyczna - kiedy zatem rozpocząć zbiory?
Owoce pigwowca to niedoceniany produkt, który często rośnie w naszym bliskim sąsiedztwie. Małe, twarde, aromatyczne, o pięknej barwie owoce nie tylko ładnie się prezentują i wyjątkowo pachną - to wyśmienity składnik domowych przetworów lub dodatek do herbaty. Kluczowe są jednak zbiory w odpowiednim terminie.
Od września do listopada owoce pigwowca są produktem wyjątkowo rozchwytywanym. Dojrzewają jesienią i właśnie wtedy rozpoczynają się zbiory. Warto jednak podkreślić, że owoce pozostawione na krzewie do pierwszego przymrozka będą miały znacznie łagodniejszy smak - cierpość i gorycz zostanie zniwelowana przez niską temperaturę. Urocze żółte kulki można jednak zbierać dużo wcześniej - odpowiednie przygotowanie z nich przetworów będzie miało wyjątkowo smaczny efekt.
Najczęściej owoce pigwowca wykorzystuje się do przygotowania przetworów, jednak owoce pokrojone w plasterki świetnie zastąpią cytrynę w herbacie. Warto podkreślić, że to doskonałe źródło witaminy C - owoce pigwowca zawierają jej aż siedem razy więcej niż popularny, żółty cytrus. Do najpopularniejszych przetworów z tego jesiennego rarytasu zaliczamy powidła, soki, dżemy i nalewki.
Owoce można także długo przechowywać, wystarczy je luźno rozłożyć w chłodnym pomieszczeniu z dobrą wentylacją. Tak ułożone owoce bez problemu wytrzymają nawet do grudnia.