Pod nazwą "ryba maślana" kryje się kilka różnych gatunków ryb: eskolar, kostropak, błyszczyk, żuwak brazylijski oraz anoplopoma. Łączy je wysoka zawartość tłuszczu, zawierają też sporo witaminy B3 (niacyny), która wspiera układ nerwowy i funkcjonowanie mózgu, a także witaminy: A, D i E. Ryba maślana ceniona jest przede wszystkim ze względu na smaczne mięso i dziś najczęściej serwuje się ją w restauracjach i barach sushi. I choć może kusić, lepiej na nią uważać.
Sprzedaż ryb maślanych w Japonii została zakazana już w latach 70. XX wieku. Eskolara nie kupisz także we Włoszech. W Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych producenci muszą umieszczać na opakowaniach etykiety z ostrzeżeniem dotyczącym możliwych skutków ubocznych spożycia. W szczególności powinniśmy uważać na dwa gatunki - eskolara oraz kostropaka. Zawierają bowiem nietrawione przez człowieka estry woskowe. Zjedzenie ryby maślanej może skutkować tzw. biegunką tłuszczową. Najczęstsze objawy zatrucia to:
Dodatkowo zaburzone zostaje wchłanianie składników odżywczych. Pierwsze objawy występują po ok. dwóch-trzech godzinach od spożycia i najczęściej mijają po 24 godzinach. Co robić w przypadku zatrucia? Przede wszystkim pij dużo wody. W sytuacji, w której objawy się nasilają, są niepokojące albo nie ustępują po 24 godzinach, jak najszybciej zgłoś się do lekarza.
Ryby maślane, takie jak błyszczyk, najlepiej jeść rzadko i w niewielkich ilościach. Kluczowe jest ich odpowiednie przygotowanie. Powinny być poddane obróbce cieplnej, najlepiej ugotowane. Wywar wylej i nie używaj go np. do sporządzenia sosu. Jeśli nie masz pewności co do gatunku w sklepie lub restauracji, lepiej po nią nie sięgaj i wybierz inną rybę.
OSTRZEŻENIE! Na ryby maślane powinny uważać przede wszystkim kobiety w ciąży, wrażliwe na zatrucia pokarmowe, osoby starsze, a także z problemami jelit. Nie powinny ich też jadać dzieci.