Czasem nie trzeba szukać wymyślnych pomysłów, żeby ugotować coś porządnego. Kopytka serowe to prosta rzecz, która po prostu działa. Nie trzeba mieć do nich specjalnych umiejętności ani drogich składników. W wielu domach robi się je wtedy, gdy zostanie trochę ziemniaków z obiadu albo twaróg z końcówką daty. Całość składa się w danie, które pasuje do różnych dodatków, od słodkich po konkretne sosy. To dobra baza, którą można ograć na różne sposoby i nie trzeba za każdym razem robić tak samo. Wygodne, uniwersalne, a przy tym po prostu smaczne.
To jedno z tych dań, które można zrobić w tygodniu po pracy albo w weekend, kiedy ma się więcej luzu. Nie zajmuje dużo czasu, a efekt jest naprawdę smaczny. Wychodzą miękkie, nie rozpadają się i pasują do wielu dodatków. Sprawdzą się i jako główne danie, i jako dodatek do czegoś większego. Lista składników też jest całkiem krótka.
Składniki:
Nie trzeba się trzymać jednej wersji podania. Te kluski można spokojnie dopasować do tego, na co mamy ochotę. Masz chęć na coś słonego? Podsmaż bułkę tartą na maśle i gotowe. A może bardziej słodka wersja? Sięgnij po cukier, masło, cynamon. Kopytka serowe to dobra baza pod różne pomysły.
Sposób przygotowania:
Z mąką lepiej nie przesadzać, bo wtedy kluski robią się twarde. Masa ma być miękka, lekko klejąca, ale nadal dająca się formować, jeśli trzeba, lepiej podsypać stolnicę niż dosypywać produktu do środka. Do tego można je jeść i na słodko, i na słono - z masłem i koperkiem, sosem pieczarkowym, cukrem lub owocami. Dobrze sprawdzają się też po podsmażeniu. A jeśli coś zostanie, można je bez problemu zamrozić, po ugotowaniu wystarczy je ostudzić, podmrozić pojedynczo, a potem wrzucić do woreczka. W wersji z ricottą będą delikatniejsze, a z fetą bardziej wyraziste, wszystko zależy od tego, na co masz ochotę.