Panierowane plastry mortadeli przez długi czas były jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiadów. Dla jednych to smak dzieciństwa, dla innych ciekawostka z czasów PRL. Dzisiaj ten prosty przepis przeżywa swój mały powrót, jednak w zupełnie nowej odsłonie. W sklepach bez trudu można kupić dobrą mortadelę przygotowaną według tradycyjnych receptur, dlatego efekt końcowy jest nieporównywalnie lepszy niż wiele lat temu.
Kotlety z mortadeli powstały w czasach, gdy dostęp do produktów był mocno ograniczony. Liczyła się prostota, niski koszt i szybkie przygotowanie obiadu. Współczesna wersja zachowała ten sam pomysł, ale korzysta z wyrobów o znacznie wyższej jakości.
Składniki:
Choć przepis jest bardzo prosty, warto zwrócić uwagę na sposób przygotowania. Każdy plaster powinien zostać dokładnie pokryty jajkiem i bułką tartą, dzięki czemu po usmażeniu powstanie równomierna, złocista warstwa. Równie ważna jest dobrze rozgrzana patelnia, ponieważ wtedy panierka szybko się przyrumieni i nie nasiąknie tłuszczem. To właśnie właściwa temperatura smażenia odpowiada za chrupiącą warstwę zewnętrzną i soczyste wnętrze.
Sposób przygotowania:
Usmażone kotlety dobrze nadają się do przygotowania ciepłych kanapek z sałatą, pomidorem i musztardą. Część bułki tartej warto zastąpić rozdrobnionymi płatkami kukurydzianymi, dzięki czemu panierka staje się jeszcze bardziej chrupiąca. Dobrym dodatkiem będzie także niewielka ilość drobno startego parmezanu wymieszanego z bułką. Gotowe kotlety najlepiej przechowywać w szczelnym pojemniku w lodówce przez maksymalnie 2 dni. Przed podaniem dobrze jest podgrzać je na suchej patelni albo w piekarniku, ponieważ dzięki temu zewnętrzna warstwa ponownie staje się chrupiąca.