Dynia daje się wykorzystać na znacznie więcej sposobów, niż sugerują najpopularniejsze jesienne przepisy. Z jej miąższu przygotowuje się puree, placki i wypieki, ale można również wrzucić pokrojone warzywo do garnka z wodą oraz dodatkami. Cytryna przełamuje jego łagodność, natomiast cynamon wnosi korzenną nutę. W efekcie powstaje kompot, który można wypić na ciepło albo po wcześniejszym schłodzeniu. Ugotowanych kawałków nie trzeba przy tym oddzielać od płynu, ponieważ nadają się do zjedzenia.
W tym przepisie ważne jest zachowanie równowagi pomiędzy łagodną dynią a bardziej zdecydowanymi dodatkami. Słodzik łagodzi kwasowość bez konieczności dodawania zwykłego cukru. Krótko gotowany miąższ mięknie, lecz nadal zachowuje swój kształt i można podać go razem z płynem. Właśnie dlatego warto pilnować czasu i zdjąć garnek z kuchenki, zanim dynia zacznie się rozpadać.
Składniki:
Przygotowanie warto zacząć od dokładnego oczyszczenia warzywa z pestek oraz włóknistego środka. Po obraniu miąższ najlepiej podzielić na kilkucentymetrowe części o zbliżonej wielkości, ponieważ bardzo małe fragmenty rozpadną się szybciej niż większe. Po wrzuceniu dyni do wrzącego płynu potrzeba około 5 do 10 minut, aby odpowiednio zmiękła. Podany czas należy potraktować jako przedział i pod koniec sprawdzić kawałek widelcem.
Sposób przygotowania:
Temperatura wpływa na to, które nuty są najmocniej wyczuwalne podczas picia. Bezpośrednio po przygotowaniu na pierwszy plan wysuwa się cynamon, natomiast po schłodzeniu bardziej zauważalna staje się cytryna. Osoby, które wolą klarowniejszy napój, mogą oddzielić wszystkie dodatki za pomocą sitka. Ugotowanej dyni nie trzeba wyrzucać, ponieważ miękkie kawałki można zjeść osobno lub pozostawić w szklance. Mielony cynamon da się zastąpić kawałkiem laski, którą po zakończeniu gotowania łatwo wyjąć. Jeżeli cytrusowa nuta okaże się zbyt mocna, przy następnym przygotowaniu ogranicz porcję wyciśniętego soku. Z kolei większa ilość przyprawy sprawdzi się u osób lubiących bardziej korzenny smak.