Poszedł do McDonald's i złapał się za głowę, gdy porównał ceny. Szok i niedowierzanie!

Bez względu na to czy jesteś miłośnikiem, czy burgerów i frytek, czy też wolisz zdrową żywność, to jednak z pewnością wiesz, jak smakuje jedzenie z McDonald's. Kultowe cheeseburgery, zestawy, frytki i inne produkty obecne są w Polsce od ponad 30 lat. Pewien dietetyk porównał ceny i sprawdził, co podrożało najbardziej.
Zobacz wideo Cheeseburger w domu, a smakuje jak z Maca

Słynna amerykańska sieć z żywnością typu fast food w Polsce pojawiła się już w 1992 roku. Wówczas pierwszy McDonald's otwarto w Warszawie na rogu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Od tamtej pory wiele się zmieniło, a obecnie na terenie naszego kraju jest niemal 500 restauracji z szyldem przypominającym lecącą mewę. Jak zmieniły się ceny na przestrzeni lat?

Ceny w Macu 20 lat temu, a dziś. Co podrożało najbardziej?

Michał Wrzosek, doktor dietetyki i przedsiębiorca, prowadzi konto w mediach społecznościowych. Na Instagramie dzieli się wiedzą i wskazówkami dotyczącymi zdrowego odżywiania. Poza tym prezentuje także różne inne ciekawostki. Tym razem udał się do jednej z restauracji McDonald's, by porównać ceny oferowanych produktów. Pod uwagę wziął trzy kultowe produkty obecne w ofercie restauracji na przestrzeni ostatnich 20 lat. 

 

Okazuje się, że kiedyś za frytki płaciliśmy 4 zł, dziś z portfela trzeba wyjąć 8,30 zł. Cheeseburger 20 lat temu kosztował tylko 1,99 zł, a dziś trzeba zapłacić aż 6,90. Co w McDonald's podrożało najbardziej? Dietetyk nie krył zdziwienia kiedy okazało się, że najpopularniejsza kanapka w Macu obecnie kosztuje 17,70 zł, podczas gdy jeszcze w ubiegłym roku cena wynosiła 15,20 zł, a 20 lat temu... tylko 3,50 zł!

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Czy w McDonald's jest drogo? Internauci komentują sytuację

Na przestrzeni 20 lat wiele się zmieniło, dlatego trudno jednoznacznie ocenić, czy obecne koszty zjedzenia obiadu w McDonald's to duży wydatek, czy też nie. Oczywiście na uwagę zasługuje fakt, że tego tupu żywność nie powinna być spożywana zbyt często, ponieważ w jej składzie można znaleźć cukier, barwniki, tłuszcze typu trans lub inne substancje szkodliwe dla zdrowia. Jednak jeśli już czasem skusimy się na szybką przekąskę, suma na paragonie może zaskoczyć. Pod zamieszczonym przez dietetyka nagraniem pojawiło się sporo komentarzy.

Ceny wzrosły, a objętość posiłków dużo spadła…

- komentuje mężczyzna.

Pamiętam jak na początku studiów (lata 2015-16) kupowałem zestaw Big Maca w promce za 9,99 zł

- wspomina inna osoba.

Te ceny to masakra, czasami synek je nuggetsy... za same płaci się 30 zł

- żali się kobieta. Pod nagraniem pojawiły się także głosy, że drożyzna jest przecież obserwowana na każdym kroku i wystarczy zrobić podstawowe zakupy spożywcze, by zapłacić nawet 400 złotych lub więcej. Użytkowniczka Instagrama podkreśliła również, że poziom płac na przestrzeni ostatnich 20 lat znacznie się zmienił, gdyż przed laty otrzymywała około 700 złotych wynagrodzenia netto, więc ceny były wprost proporcjonalne do zarobków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.