Święta 2023 r. pod znakiem drożyzny? 30 proc. Polaków musi się zapożyczyć lub wydać oszczędności

Wraz z nadchodzącymi świętami, pojawiają się także pytania o koszty, które w tym roku będziemy musieli ponieść. Jak wynika z badania "Świąteczny Portfel Polaków 2023"wielu z nas sięgnie po oszczędności, a nawet się zapożyczy. Bierzemy pod lupę ceny produktów i szacujemy, ile kosztuje tradycyjna wigilia.

Wielkie odliczanie do tegorocznych świąt Bożego Narodzenia ruszyło już z początkiem grudnia. Poza zakupową gorączką i planowaniem menu, wiele osób zastanawia się także nad kosztami i cenami podstawowych produktów, które wykorzystamy do uroczystej kolacji. Dane nie pozostawiają złudzeń - tanio nie jest. 

Zobacz wideo O czy marzą emeryci na święta? [SONDA]

Ile w 2023 roku będą nas kosztować święta? Z roku na rok coraz drożej 

Boże Narodzenie to dla wielu Polaków najważniejszy okres w roku - wówczas przy jednym stole spotykają się całe rodziny, panuje wyniosła, uroczysta atmosfera i jest okazją do długich rozmów w gronie najbliższych. nie obejdzie się także bez hojnie zastawionego stołu - tu jednak zaczynają się pierwsze schody. Jak co roku sieć obiegają informacji o cenach produktów spożywczych i przykładowych sum za "wigilijny koszyk". Według badania "Świąteczny Portfel Polaków 2023" Polki i Polacy na nadchodzące święta planują wydać średnio 1490 zł. 

Lwią część wydatków pochłoną oczywiście produkty spożywcze i organizacja świąt (ok. 607 zł). Jak zauważają autorzy badania - firma badawcza Minds&Roses, to wzrost deklarowanych wydatków względem ubiegłego roku o 3,8 proc. Więcej wydamy także na prezenty - średnio ok. 565 zł, czyli o 13 procent więcej niż w 2022 roku. 

Cena świąt w 2023 roku. Dane nie pozostawiają złudzeń 

Polacy znacznie mniej wydadzą na świąteczne podróże i dojazdy. Przeciętny Kowalski zapłaci 318 zł - to o siedem procent mniej niż w roku ubiegłym. Niestety dane ujawniają też, że blisko 30 procent badanych na organizację świat wyda zaoszczędzone pieniądze, a nawet się zapożyczy. To jasno pokazuje, że bieżące dochody dla dużego odsetka nie będą wystarczające. Jak informuje dr Przemysław Barbrich, dyrektor Zespołu Komunikacji i PR ZBP cytowany przez polsatnews.pl:

Zapytaliśmy Polaków, w jaki sposób będą finansować wydatki świąteczne i dla zdecydowanej większości - 86 proc., podobnie jak w latach poprzednich, źródłem finansowania będą bieżące dochody. Spadł nieco odsetek osób deklarujących, że wydatki świąteczne będą finansować z oszczędności. Jednocześnie dla 30 proc. badanych bieżące dochody nie będą wystarczające, aby w całości pokryć wszystkie wydatki związane z organizacją świąt. Zakładają oni, że aby zrealizować swoje świąteczne plany będą musieli sięgnąć do zgromadzonych oszczędności lub też wspomóc się pożyczką.

W tym roku znacznie rozsądniej podejdziemy do kwestii świątecznych wydatków. 64 proc. osób che mieć przysłowiową "rękę na pulsie" - najczęściej dotyczy to prezentów. W Boże Narodzenia 2022 r. na podobną praktykę zdecydowało się 73 proc. ankietowanych. Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.