Jak wykorzystać papierek po maśle? Istnieje prosty sposób, dzięki któremu nie zmarnujecie jedzenia

Jeśli został wam papierek po maśle i jego resztki ciągle na nim się znajdują, zamiast go wyrzucać, warto skorzystać z pewnego prostego triku. Dzięki niemu unikniemy marnowania jedzenia zgodnie z ideą zero waste.

Marnowanie żywności to zmora dzisiejszych czasów. Jak temu zapobiegać? Co zrobić, aby zredukować produkcję śmieci? Warto zacząć od drobnych zmian w naszych nawykach kuchennych. Jeden z pomysłów, z jakich dobrze jest korzystać, dotyczy papierka po maśle. Oto co można zrobić, zamiast go wyrzucać. 

Zobacz wideo Maryla Rodowicz zarzeka się, że zna wszystkie diety świata, ale z żadnej nie jest zadowolona

Papierek po maśle można wykorzystać w prosty sposób

Obecnie większość produktów spożywczych jest umieszczona w opakowaniach z plastiku lub z kartonu. Zwykle można je oddzielić od żywności i wyrzucić do właściwego pojemnika na śmieci. Co zrobić z papierkiem po maśle, który powinien trafić do odpadów zmieszanych? Po zużyciu masła, zatłuszczony papierek można użyć do pieczenia. Może posłużyć do natłuszczenia formy do pieczenia. Właśnie takie działanie będzie zgodne z ideą zero waste. 

DrożdżówkaStaropolska drożdżówka z przepisu prababci. Ta receptura działa od pokoleń

Czym jest zero waste? Chodzi o ochronę środowiska naturalnego

W celu ochrony środowiska i zmniejszenia produkcji śmieci, wiele osób stosuje się do idei zero waste. Na czym ona polega? Chodzi o zmianę naszych nawyków w celu niemarnowania różnych produktów oraz zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska. Zero waste to trend, który ma pomóc w ograniczeniu powstawania odpadów i ogólnie pojętego marnowania. Ta idea ma na celu głównie troskę o środowisko i dbałość o zasoby naturalne. Powstała z początkiem XXI wieku i dotyczy różnych dziedzin życia - zaczynając od odżywiania, robienia odpowiedzialnych zakupów, od ubierania się, kończąc na przemieszczaniu się i segregacji odpadów.

CynamonkiCynamonki. Będą mięciutkie i puszyste dzięki trikowi z jajkami

Więcej podobnych artykułów znajdziecie na Gazeta.pl

Więcej o: