Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Tegoroczne grzybobranie rozpoczęło się na dobre, a fora grzybiarzy pełne są przechwałek o koszach pełnych leśnych skarbów. Chociaż o tej porze roku możliwości są ograniczone, w kilku regionach szczęśliwcy znaleźli już np. maślaki. Znaczniej łatwiej jednak odszukać wiosenne gatunki. Warunek jest jeden - trzeba uważać, bo o pomyłkę jest łatwo.
Grzybobranie to sport narodowy Polaków i tym samym jedna z ulubionych jesiennych aktywności. Jak się okazuje, na sezon nie trzeba czekać do września czy października - w lasach pojawiły się już pierwsze, wiosenne okazy, które zdaniem wielu doświadczonych grzybiarzy są smacznym i cennym kąskiem. Poszukiwania rarytasów wymagają jednak o tej porze roku sporej wiedzy, gdyż jadalne gatunki bardzo łatwo pomylić z trującymi grzybami.
Jednym z wiosennych grzybów jest czarka szkarłatna - w polskich lasach występuje od grudnia do końca maja. Gatunek jest bardzo charakterystyczny, a wyróżnia go kapelusz - jest purpurowy i kształtem przypomina niewielki pucharek. Jak mawia wielu grzybiarzy, spożywany na surowo przypomina ponoć smakiem rzodkiewki.
Kolejnym wiosennym łupem są pieczarki polne, czyli popularny gatunek dostępny na polach i np. w ogrodach od października do końca kwietnia. W dojrzałym stadium grzyby wyróżnia jasny, rozpostarty i wypukły kapelusz z drobnymi łuskami o brązowym zabarwieniu. Warto jednak pamiętać, że młode okazy łatwo pomylić z muchomorem jadowitym.
Z kolei za najsmaczniejszy okaz, który można znaleźć o tej porze roku, uważa się gęśnice wiosenną. Znajdziemy ją na łąkach, trawiastych terenach, zboczach i pastwiskach do końca czerwca. Grzyb ma kremowo-białe zabarwienie i jest matowy, a okrągły i dość gruby trzon przypomina trzon borowika.
Wśród wiosennych okazów wyróżnić można jeszcze jeden wyjątkowo smaczny - mowa tu o charakterystycznym dla tej pory roku beżowym lub bladożółtym smardzu o chropowatej powierzchni. Gatunek to nie lada rarytas w kuchni - smakuje obłędnie w sosie śmietanowym, podany z makaronem lub dodany do omletu. Kluczowa jest jednak wiedza i ostrożność, bowiem grzyby bardzo łatwo pomylić z trującą piestrzenicą kasztanowatą, która na przestrzeni lat przyczyniła się do wielu zatruć (o dziwo kiedyś ten grzyb był uznawany za jadalny). Rozróżnić je można po charakterystycznych fałdkach - w przypadku piestrzenicy są bardziej widoczne, a kolor jest o wiele ciemniejszy. Ponadto smardze jadalne są pod ochroną, więc w lasach nie można ich zbierać.