Cebula to jedno z najczęściej używanych warzyw w kuchni - pełna witamin, minerałów i cennych przeciwutleniaczy, wspiera odporność i nadaje smaku niemal każdej potrawie. W tradycyjnym polskim rosole ma wyjątkowe miejsce. W wersji opalanej dodaje złotego koloru i głębi aromatu. Babcie przez lata przypiekały ją nad gazem, by później dorzucić do gotującego się bulionu. Ale czy ta technika faktycznie jest bezpieczna?
Jak podaje zdrowie.gazeta.pl, cebula działa przeciwzapalnie, wspomaga trawienie i obniża poziom cukru we krwi. Choć sama w sobie ma wiele zdrowotnych właściwości, jej opalanie, szczególnie do stopnia zwęglenia, budzi pewne wątpliwości. Eksperci zwracają uwagę, że nadmierne przypieczenie warzywa może prowadzić do powstawania toksycznych związków.
Jeśli przypieczona cebula trafi do rosołu, to razem z nią przechodzą do potrawy takie toksyczne związki jak akrylamid, który kumuluje się w organizmie i może zaburzać prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego i ma potencjalne działanie rakotwórcze.
- informuje Haps.pl Baszar El-Helou, dietetyk z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH–PIB. Dlatego zamiast mocno spalonej cebuli lepiej postawić na wersję lekko przypieczoną.
Najlepszym sposobem na przygotowanie cebuli do rosołu jest jej przekrojenie na pół i przypieczenie przeciętą stroną na suchej patelni - najlepiej grillowej lub z grubym dnem. W ten sposób uzyskamy ciemną, lekko karmelizowaną powierzchnię, która odda smak i kolor, ale nie będzie źródłem szkodliwych związków. Unikajmy otwartego ognia i zbyt długiego kontaktu z wysoką temperaturą, bo to właśnie wtedy warzywo traci swoje zalety. Można również skorzystać z opiekacza lub grilla elektrycznego, co daje większą kontrolę nad stopniem przypieczenia.
Aby uzyskać bogaty, pełny smak rosołu, warto sięgnąć po różne rodzaje mięsa - nie tylko kurczaka, lecz także indyka, wołowinę lub kawałek kaczki. Ich połączenie wydobywa głębię i sprawia, że wywar staje się esencjonalny. Dobrym trikiem jest też wcześniejsze opieczenie warzyw w piekarniku lub na suchej patelni. Mięso można też lekko podsmażyć na maśle klarowanym lub oleju. Dobrze dobrany bukiet przypraw - ziele angielskie, liść laurowy, lubczyk, pieprz w ziarnach - dopełni całości i sprawi, że bulion będzie konkretny smak.