Geniusz tej potrawy tkwi w prostocie. Weź ziemniaki, boczek i przygotuj danie prosto z Mazur. Nie pożałujesz

Zapiekanka, kopytka, a może kluski śląskie. Co zrobić z nadmiarem ziemniaków? Choć nie ma tu złych odpowiedzi, to najlepszym wyborem będzie to proste danie prosto z Mazur. Wystarczy niewiele składników, by wyczarować to kartoflane cudo. Zawartość patelni zniknie w mgnieniu oka.

Brak pomysłu na tani i prosty obiad? W takich chwilach warto sięgnąć po ziemniaki. Z tych uniwersalnych warzyw da się wyczarować wszystko. Na Mazurach je się je z dodatkiem boczku, kiełbasy i cebuli. Ten obiad nie zajmie wiele czasu, a najedzą się nim wszyscy. Po więcej kulinarnych inspiracji zajrzyj na stronę główną Gazeta.pl.

Zobacz wideo Nie wiesz co zrobić z ugotowanymi ziemniakami? Chrupiący placek z ziemniakami i serem czeka

Składniki:

  • 500 g ziemniaków,
  • 150 g wędzonego boczku,
  • 2 pęta kiełbasy czosnkowej,
  • 2 duże cebule białe,
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki,
  • garść siekanego koperku,
  • sól i pieprz,
  • opcjonalnie olej roślinny do smażenia.

Danie z ziemniaków po mazursku. Pamiętaj o kolejności smażenia

Ziemniaki obieramy, płuczemy pod bieżącą wodą i podgotowujemy. Można pokroić je wcześniej w grubą kostkę, jednak niektórzy robią to po wyjęciu bulw z wody. Wrzucamy ziemniaki na wrzątek i gotujemy około 7-8 minut. Powinny być wyłącznie delikatnie miękkie, ponieważ czeka je dalsza obróbka termiczna na patelni. W międzyczasie kroimy boczek i kiełbasę w drobną kostkę, zaś cebulę obieramy i kroimy w piórka.

Na suchą patelnię wrzucamy najpierw boczek. Ta kolejność jest bardzo ważna, ponieważ to właśnie boczek ma najwięcej tłuszczu, dzięki czemu nie musimy dodatkowo używać oleju roślinnego. Po kilku minutach dodajemy również kiełbasę i cebulę. Smażymy całość, aż cebula będzie szklista, a mięso chrupiące. Wtedy zdejmujemy okrasę z patelni i zaczynamy smażyć pokrojone ziemniaki. Jeśli potrzeba dolewamy oleju i doprawiamy kartofle solą, pieprzem, oraz papryką słodką. Gdy ziemniaki będą już miękkie w środku i chrupiące z wierzchu, okraszamy je mięsem i cebulą. Gotowe danie smakuje wybornie samo w sobie, choć niektórzy lubią traktować je jako dodatek do mięs. W każdej wersji będą powalać na kolana swoim smakiem. Smacznego!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.