Większość ludzi robi pierogi z tym, co zna - ruskie, z mięsem z rosołu albo z kapustą i grzybami na święta. Gęsina jest trochę poza tym schematem. To mięso tłuste, ciemne i bardziej intensywne niż drób, który zwykle trafia do farszu. Ma lekko dziki posmak, który dobrze się komponuje z cebulą i ziołami. Nie każdemu od razu zasmakuje, ale jeśli lubisz dania z charakterem, warto spróbować. Gęsinę najczęściej piecze się na nieoczywiste święta, by zaskoczyć domowników, a jeśli coś z niej zostanie, to właśnie wtedy warto zrobić pierogi. Sprawdzą się na ciepły obiad albo jako coś do odgrzania na drugi dzień. Można je też zamrozić i mieć gotowy posiłek na później.
Nie trzeba kombinować z przyprawami lub nietypowymi składnikami. Podstawą jest dobrze ugotowane lub upieczone mięso, cebula i przyprawy. Do ciasta wystarczy mąka, woda i trochę oleju. Wszystko można zrobić ręcznie, bez sprzętów. Najlepiej przygotować wszystko wcześniej i lepić pierogi w jednej turze.
Składniki:
Z ciastem nie ma filozofii, ważne, żeby było miękkie i sprężyste. Farsz warto przygotować z wyprzedzeniem i dobrze wystudzić, bo wtedy łatwiej się lepi. Cebulę trzeba podsmażyć, ale nie przypalić, można dodać czosnek, ale nie jest to konieczne. Jeśli mięso jest suche, wrzuć trochę smalcu albo masła.
Sposób przygotowania:
Do pierogów z gęsiną dobrze pasuje podsmażona cebula, ale jeśli ktoś woli bardziej treściwie, może dodać skwarki. Kwaśna śmietana przełamuje smak mięsa, a sos grzybowy pasuje szczególnie zimą. Z dodatkami można kombinować, podobnie jak z przechowywaniem, surowe pierogi najlepiej zamrozić, ugotowane można podsmażyć następnego dnia. Jeśli zostanie farsz, wystarczy przełożyć go do pojemnika i zużyć w ciągu dwóch dni. Zamiast gęsiny można też użyć kaczki lub kurczaka, a do farszu dorzucić żurawinę albo suszoną śliwkę, żeby uzyskać inny smak.