Kopytka bez ziemniaków? To żaden wymysł, a kulinarne dzieło sztuki. Wystarczy to zielone warzywo

Tradycyjne kopytka robi się z ziemniaków, podobnie jak wiele innych klusek. Mączyste bulwy używane są do podobnych wyrobów od setek lat, jednak okazuje się, że wcale nie są obowiązkowym składnikiem. Ziemniaki zastąp cukinią i zaskocz wszystkich zielonymi kopytkami.

Nie ma to jak prosty i tani obiad. Trudno bowiem w ciągłym pędzie znaleźć wystarczająco dużo czasu na pichcenie skomplikowanych obiadów. Nie oznacza to jednak, że nie można codziennych dań urozmaicać. Przygotowanie kopytek w tej wersji nie zajmie więcej czasu niż standardowo, a zarówno smakiem, jak i wyglądem klusek zaskoczysz wszystkich. Będzie wyśmienicie i bardzo zielono. Po więcej kulinarnych inspiracji zajrzyj na stronę główną Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kopytka z batatów - piękny i pyszny dodatek do obiadu

Składniki:

  • 1 duża cukinia,
  • 250 g twarogu półtłustego,
  • 200 g mąki pszennej,
  • garść liści szpinaku,
  • sól i pieprz,
  • łyżka oleju roślinnego lub oliwy.

Prosty przepis na ultra zielone kopytka z cukinii. Będą wyśmienite

Cukinię myjemy i kroimy w kostkę. Jeśli jest to młode warzywo, nie ma konieczności obierania go ze skórki. Jeżeli jednak obawiamy się, że skóra jest twarda i wygląda nieapetycznie, warto przed blendowaniem ją obrać. Następnie kroimy warzywo w drobną kostkę i wrzucamy do głębokiego naczynia. Dodajemy garść liści szpinaku oraz olej/oliwę i blendujemy całość na gładką papkę. Jeśli masa jest zbyt gęsta, warto dodać odrobinę wody lub więcej tłuszczu. Przekładamy cukiniowo-szpinakowe purée do głębokiej miski, doprawiamy solą oraz pieprzem i łączymy z twarogiem. Do ciasta na kopytka dodajemy partiami mąkę i zagniatamy. Jeśli jest zbyt lepiące, dosypujemy więcej mąki, aż uzyskamy odpowiednią konsystencję masy.

W garnku gotujemy dużą ilość wody. Gdy będzie gorąca, delikatnie ją solimy. Ciasto na kopytka dzielimy 4 części, a z każdej z nich formujemy długie wałki, które następnie delikatnie spłaszczamy. Kopytka wycinamy pod kątem. Zielone kluchy gotujemy partiami i wyciągamy z wody dopiero 2 minuty po wypłynięciu na wierzch. Będą smakować obłędnie z mięsnym lub grzybowym sosem, choć niektórzy preferują je wyłącznie z masłem i okrasą z cebulki. Niezależnie od formy podania, będą robić wrażenie. Smacznego!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.