Wróg raka i cholesterolu. Ten superowoc rośnie w Polsce, a wiele osób wciąż go nie zna

Minikiwi jest nazywane polskim superowocem. Nasz kraj jest pionierem w jego uprawie. To kuzyn znanego nam kiwi z włochatą skórką, ale jest mniejszy i można go jeść w całości. Choć owoc powoli zyskuje na popularności, wciąż jest wiele osób, które nigdy o nim nie słyszały. Warto to zmienić, bo nie dość, że minikiwi jest wyjątkowo smaczne, to jeszcze szalenie zdrowie - badania wykazały m.in. jego działanie antyrakowe oraz zapobiegające odkładaniu się cholesterolu. Właśnie trwa sezon na ten superowoc, więc to najlepszy moment, by się z nim zapoznać.

Więcej treści kulinarnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Minikiwi jest lepsze od kiwi i zdrowsze od niejednego owocu. Właśnie trwa sezon

Aktinidia ostrolistna dziko rośnie w Azji, m.in. w Chinach, Japonii, Korei, a także na Syberii. Jej owocem jest właśnie minikiwi nazywane też kiwiberry, baby kiwi i cocktail kiwi. Nie trzeba jednak jechać aż tak daleko, by go spróbować. W wyniku wieloletnich badań naukowców ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie minikiwi zostało wprowadzone do uprawy towarowej, a Polska stała się pionierem w jego uprawie. Doczekało się też miana polskiego superowocu, a jego popularność z roku na rok wciąż rośnie, choć nadal wiele osób nigdy o nim nie słyszało. To idealny moment, by się z nim zapoznać, bo właśnie trwa sezon. Minikiwi dojrzewa jesienią i jest w sprzedaży od września do listopada.

Zobacz wideo Nie bój się winogron. Wino gronowe jest dobre dla serca, a rodzynki to źródło błonnika

W ubiegłym roku serwis sadyogrody.pl informował, powołując się na badania Kantar, że w 2022 roku minikiwi chciało spróbować 14 proc. ankietowanych dorosłych mieszkańców Polski. Za sukcesem tego owocu stoi prof. dr hab. Piotr Latocha, który kieruje na SGGW Katedrą Ochrony Środowiska i Dendrologii Instytutu Nauk Ogrodniczych. Jest również prezesem Stowarzyszenia Plantatorów Minikiwi. 

Jeszcze pięć lat temu owoce minikiwi były prawie nieznane, więc można powiedzieć, że obecne wyniki są ogromnym sukcesem. Liczymy, że w niedługim czasie na dobre zagoszczą na stołach Polaków. Kto ich spróbuje, wraca po nie

- powiedział wówczas serwisowi naukowiec.

Minikiwi to bowiem prawdziwa bomba smaku i zdrowia. Mimo że owoc może wyglądać jak efekt eksperymentu, to powstał w stu procentach naturalnie, bez ingerencji człowieka. Jest wielkości winogrona i w odróżnieniu od swojego większego kuzyna, można go zjeść w całości, razem z delikatną skórką. Jagody są soczyste, w smaku przypominają kiwi, choć ci, którzy je jedli, twierdzą, że są jeszcze lepsze - słodsze i bardziej aromatyczne.

Minikiwi to pogromca komórek rakowych. Jest pełne wymiataczy wolnych rodników

Doskonały smak to jednak niejedyna zaleta minikiwi. Owoc jest też pełen cennych składników i wartości odżywczych, które pozytywnie wpływają na nasz organizm. Na stronie SGGW czytamy, że badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, iż spożywanie minikiwi chroni układ krwionośny oraz wątrobę przed odkładaniem się cholesterolu.

To również cenne źródło błonnika, który usprawnia pracę układu pokarmowego. Tzw. błonnik rozpuszczalny obniża ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, z kolei nierozpuszczalny ryzyko rozwoju niektórych typów nowotworów oraz niweluje zaparcia. Ten superowoc zawiera także enzym o nazwie aktinidyna, który ułatwia trawienie.

Minikiwi dostarcza organizmowi wielu witamin. Witamina A odpowiada za zdrowe kości i zęby, utrzymuje skórę i wzrok w dobrej kondycji, a witamina C wspiera nasz układ odpornościowy. W owocu znajduje się też mnóstwo witamin z grupy B, a przede wszystkim witamina B8. Na stronie dietetycy.org.pl czytamy, że "owoce aktinidii są uważane za najbogatsze jej źródło", co jest niezwykle istotne, ponieważ reguluje pracę układu nerwowego, m.in. zapobiegając stanom depresyjnym.

Owoc uważany jest też za potężnego przeciwnika komórek rakowych. Wspomniana już ważna witamina B8 ma także działanie antynowotworowe, zaś witamina C zawiera cenne przeciwutleniacze. Minikiwi jest źródłem polifenoli (np. flawonoidów, których dużo jest w skórce), które określa się mianem wymiataczy wolnych rodników. Gdy w organizmie występuje ich nadmiar, szybciej się starzejemy i jesteśmy bardziej narażeni na zachorowanie na nowotwory. Ryzyko rozwoju niektórych nowotworów obniżają też karotenoidy, w które owoce minikiwi również są bogate - zawierają luteinę oraz beta-karoten.

Minikiwi to bogate źródło m.in. potasu, magnezu, żelaza, wapnia i miedzi. Pierwszy z nich reguluje ciśnienie krwi, drugi bierze udział w prawidłowej pracy serca i mięśni. Żelazo zapobiega rozwojowi anemii, a wapń odpowiada za mocne i zdrowe kości i zęby. Miedź z kolei jest składnikiem procesów krwiotwórczych, pozytywnie wpływa na mózg oraz odporność. Jesień rozgościła się już w Polsce na dobre, a wraz z nią nadchodzi sezon na przeziębienia. Warto więc sięgnąć po minikiwi, by wzmocnić organizm w tym trudniejszym okresie.

Dieta przeciwnowotworowa - co to znaczy?

W tym miejscu warto wyjaśnić, czym faktycznie jest dieta przeciwnowotworowa. Jak czytamy na stronie zwrotnikraka.pl, "dotychczas nie opracowano diety, która miałaby właściwości lecznicze i pozwalała pokonać chorobę". Nawet prowadzenie zdrowego stylu życia i prawidłowe odżywianie nie sprawią, że na 100 procent nie zachorujemy. Istnieją jednak pewne produkty, których spożywanie obniża ryzyko zachorowania na raka i chroni organizm przed rozwojem nowotworów. Są one bowiem bogate w substancje i związki (m.in. przeciwutleniacze), które redukują ryzyko rozwoju komórek nowotworowych i powstawania przerzutów.

Do tej grupy zalicza się między innymi owoce takie jak jabłka, jagody, wiśnie, jeżyny, maliny, granat, żurawina, truskawka, papaja, melon, arbuz, owoce cytrusowe i winogrona. Warto do swojej diety włączyć też np. takie warzywa jak kalafior, brokuł, brukselka czy rzepa. Zaleca się również jedzenie rzodkiewki, chrzanu, soi i cykorii. Zła dieta, jak podaje zwrotnikraka.pl, jest przyczyną blisko 30 proc. nowotworów. To drugi po paleniu tytoniu czynnik, który zwiększa ryzyko zachorowania na raka.

Co zrobić z minikiwi?

Minikiwi można jeść nie tylko samo, na surowo. Świetnie sprawdzi się jako składnik ciast i deserów. Można je dodawać do sałatek, zrobić z niego przekąski lub przetwory, np. dżemy i nalewki. Owoce pasują też do owsianek, koktajli i naleśników. 

Wśród propozycji kulinarnych należy też wymienić sos, który będzie idealnym uzupełnieniem potraw rybnych i drobiowych. Z minikiwi można przygotować również marynatę do mięsa, ponieważ ma właściwości zmiękczające.

Źródło: Stowarzyszenie Plantatorów Minikiwi, SGGW, dietetycy.org.pl, sadyogrody.pl, zwrotnikraka.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.